Śliwki w czekoladzie

Śliwki w czekoladzie

Jeden z tych najprostszych przepisów. Kiedy jeszcze nie posiadałam specjalnego garnka o charakterze piekarnikowym i rozpaczałam, że nie mogę w swojej jednopalnikowej kuchni podawać deserów innych, niż naleśniki, ciocia zdradziła mi ten śmiesznie łatwy sposób na szybki, niewymagający ani pracy ani czasu (choć najlepiej zrobić wieczorem, żeby przez noc wystygło) domowy poczęstunek, który równocześnie jest bardzo wykwintny. Zawsze wzbudza podziw, no i jest nieporównywalnie tańszy (i pyszniejszy) od tego kupnego;)

SKŁADNIKI:

– 25 dag suszonych śliwek bez pestek (najłatwiej dostać kalifornijskie, polecam te na wagę)

– 3 tabliczki czekolady gorzkiej 60% (polecam Alpen Gold)

– 2 tabliczki zwykłej, najtańszej gorzkiej czekolady

PRZYGOTOWANIE:

Bierzemy jeden garnek, do którego zmieści się cała pokruszona czekolada i drugi większy, do którego zmieści się ten pierwszy z czekoladą. Wrzątek wlewamy jedynie do drugiego, większego garnka, w którym gotujemy mniejszy garnek z samą czekoladą. Trzeba od czasu do czasu mieszać i zdjąć z gazu dopiero, kiedy uzyskamy płynną czekoladę bez grudek. Potem maczamy w czekoladzie każdą śliwkę i wyławiamy łyżką lub widelcem i kładziemy oddzielnie na rozłożonej wcześniej folii aluminiowej. Najlepiej zostawić śliwki do przestygnięcia na noc. Potem można schować je do puszki na ciastka;)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s