Karp wigilijny

karp

Karp jest dość trudną potrawą. Często zdarza się, że domownicy lub zaproszeni na Wigilię goście albo za nim nie przepadają albo boją się ości, które są w nim nieuniknione. Pewnym rozwiązaniem tego problemu jest po prostu nie serwowanie karpia wcale. Ja jednak – mimo że na urządzanych przez siebie Świętach jestem jedynym miłośnikiem tej ryby – polecam mieć w zanadrzu jeszcze bezpieczniejszego łososia, ale nie rezygnować z karpia zupełnie. W końcu święta to święta. Poniżej podaję dwa przypisy – na karpia gotowanego oraz na smażonego😉

GDZIE KUPIĆ KARPIA?

Podobnie, jak przy zakupie każdego innego mięsa, polecam wcześniejsze sprawdzenie sklepu rybnego o dobrej reputacji u gospodyń domowych z długim stażem. Jeśli inne ryby będą mieli świeże i dobre, nabądźmy tam właśnie karpia. Im bliżej naszego zakupu był jeszcze żyw, tym lepiej. 

JAKIEGO KARPIA KUPIĆ?

Polecam kupienie świeżego, wypatroszonego karpia z kręgosłupem. Jest co prawda też możliwość dostania karpia filetowanego, jednak – jak mi powiedziała pani we wspaniałej zakopiańskiej centrali rybnej – „co to za różnica, skoro i tu ości i tu ości?”;)

KARP GOTOWANY

Dla wszystkich, którzy panicznie boją się ości dobrym rozwiązaniem będzie gotowany karp. Może nie jest to tradycyjne podanie tej ryby, ale za to na pewno wzmaga komfort najbliższych.

SKŁADNIKI:

– jeden świeży, wypatroszony karp

– tacka świeżej włoszczyzny – obranej i pokrojonej w kostkę

– dwa ząbki czosnku przekrojone na pół

– ziele angielskie

– 4 liście laurowe

– pieprz

– sól

– łyżeczka octu spirytusowego (lub winnego)

– łyżeczka oliwy z oliwek (lub oleju rzepakowego)

PRZYGOTOWANIE:

Karpia porządnie wymyć, odkroić głowę i włożyć do dużego garnka z marynatą (woda, ziele angielskie, dwa liście laurowe, dwa ząbki czosnku, pieprz, łyżeczka octu i oliwy z oliwek) i zostawić na całą noc. Następnego dnia wyjąć rybę z marynaty i gotować w nieosolonej wodzie z włoszczyzną, zielem angielskim, dwoma liśćmi laurowym i pieprzem ok. godziny. Dosolić do smaku na samym końcu. Od zagotowanej ryby dużo łatwo odejdzie kręgosłup i ości;)

KARP SMAŻONY

Bez względu na to czy karpia gotujemy czy smażymy, w każdej sytuacji polecam wcześniejsze jego marynowanie. Nabierze on delikatności, ponadto marynata wypłucze trochę przykry, czasem w karpiu odczuwalny „bagienny” posmak;)

SKŁADNIKI:

– jeden świeży, wypatroszony karp

– dwa ząbki czosnku przekrojone na pół

– ziele angielskie

– 4 liście laurowe

– pieprz

– sól

– łyżeczka octu spirytusowego (lub winnego)

– łyżeczka oliwy z oliwek (lub oleju rzepakowego)

– mąka

PRZYGOTOWANIE:

Karpia porządnie wymyć, odkroić głowę i włożyć do dużego garnka z marynatą (woda, ziele angielskie, dwa liście laurowe, dwa ząbki czosnku, pieprz, łyżeczka octu i oliwy z oliwek) i zostawić na całą noc. Następnego dnia wyjąć rybę z marynaty, osuszyć i wyjąć ości. Polecam zaopatrzyć się w ostry nóż i dużo cierpliwości. Pokroić filetowanego karpia na kawałki, posypać naprawdę nieznaczną ilością soli i pieprzu (im mniej, tym lepiej, można też w ogóle zrezygnować z tego kroku), obtoczyć ze wszystkich stron mąką i usmażyć na rozgrzanym oleju ze wszystkich stron;)

Karp 2014

Reklamy

2 thoughts on “Karp wigilijny

  1. Pingback: Dorsz w mleczku kokosowym i płatkach migdałów | jednopalnikowa

  2. Pingback: Pulpety z łososia z sosem koperkowym | jednopalnikowa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s