Aksamitny krem czosnkowy

Zupa czosnkowa
Wiele wysiłku i kreatywności wymaga zrobienie potrawy, której bym nie dojadła (nie wszystko i nie wszędzie mi oczywiście smakuje, ale nie uważam tego za wystarczający powód, żeby zostawiać jedzenie). Jednak przygotowanie dania, którego nie tknę, wznosi kucharza na wyżyny kulinarnej nieudolności. Taka sytuacja zdarzyła się w moim życiu zresztą tylko raz – w słowackiej jadłodajni, a chodziło dokładnie o zupę czosnkową. Zaserwowano nam w wazie wodę (w kolorze… wody, była na tyle przejrzysta, że nie dało się mieć co do obecności przypraw najmniejszych złudzeń), w której pływał bardzo smutny ząbek czosnku i jeszcze smutniejszy fragment żółtego sera. Śmiałkowie, którzy tego spróbowali, przyznali, że moja obawa względem smaku tej potrawy była jak najbardziej uzasadniona. Potem wiele razy miałam możliwość zamówienia i spróbowania zupy czosnkowej w trochę lepszych słowackich lokalach, jednak trauma okazała się silniejsza. Ostatnio zapragnęłam spróbować w końcu ciekawiącej mnie zupy, więc postanowiłam, nie sugerując się żadnymi przepisami, sama ją wymyślić od początku. Po długich przemyśleniach i szkicach, przygotowałam swoją wariację na temat zupy czosnkowej, a efekt przerósł moje najśmielsze wyobrażenia – autentycznie mi smakowała! Największym komplementem były dla mnie szczere zachwyty i wyrazy uznania dla mojego kremu ze strony osoby, która za czosnkiem nie przepada. Podaję więc swój kolejny autorski przepis!;)

SKŁADNIKI:

– szponder wołowy – ok. 50 dag

– pręga wołowa – ok. 30 dag

– główka czosnku (koniecznie polskiego, najlepiej kupionego bezpośrednio od producenta – jeśli nie mamy takiej możliwości, poszukajmy na targu, pod żadnym pozorem nie kupujmy czosnku chińskiego, dostępnego w supermarketach)

– 2 pokrojone w kostkę pory

– 2 obrane i pokrojone w kostkę białe cebule

– 4 obrane i pokrojone w kostkę pietruszki (korzenie)

– smalec zwykły (do smażenia)

– łyżka soli czosnkowej

– 2 kostki wołowe

– duże opakowanie (400 g) jogurtu typu greckiego

ser topiony Ementaler firmy Hochland 100 g

– odrobina mleka

– 2 liście laurowe

– 3 ziela angielskie

PRZYGOTOWANIE:

Szponder z pręgą gotować w niedużej ilości nieosolonej wody z liśćmi laurowymi, zielem angielskim i jednym ząbkiem obranego i przekrojonego na pół czosnku ok. 40 minut. Po ich upływie dodać pokrojone w kostkę warzywa (jeśli sytuacja tego wymaga – dolać wrzątek, woda ma jedynie dochodzić do linii warzyw). W tym samym czasie podzielić główkę czosnku (z której jeden ząbek gotuje się już z mięsem) na dwie połowy: wszystkie ząbki z pierwszej obrać, pokroić na cieniutkie plastry i podsmażyć na rozgrzanym smalcu, a potem zdjąć z ognia, natomiast drugiej części główki czosnku nie obierać, lecz ukroić w poprzek i dodać do duszonego teraz mięsa z warzywami, na sam wierzch. Wszystko razem dusić jeszcze ok. 25 minut. Na 5 minut przed zdjęciem z gazu, wrzucić kostki rosołowe i łyżkę soli czosnkowej. Po duszeniu zdjąć garnek z ognia, wyjąć łyżką pół główki duszonego, nieobranego czosnku, wyrzucić łupiny i podsmażyć go jeszcze na rozgrzanym smalcu chwilkę, a potem dodać do czosnku wcześniej smażonego w plastrach. Wyjąć ziele angielskie, liście laurowe i mięso (które po przepuszczeniu przez maszynkę przyda nam się do naleśników z mięsem) i wszystko, co zostało (zupę, ugotowane warzywa z czosnkiem, czosnek smażony oraz duszony, a potem smażony) wrzucić do blendera lub zmieszać mikserem na gęsty, jednolity krem. W trakcie miksowania dodać do kremu jeszcze jogurt grecki, ser topiony oraz odrobinę mleka. Całość podgrzać na małym ogniu do wrzenia. Podawać z groszkiem ptysiowym i odrobiną natki pietruszki!;)

Advertisements

3 thoughts on “Aksamitny krem czosnkowy

    • Właściwie ani to ani to 😉 Moim celem było uczynienie go głównym składnikiem, a nie dodatkiem (w takiej roli znam go doskonale) i to w moim odczuciu wyszło. Wysuwa się na pierwszy plan. Jednak przez podsmażenie i duszenie z podsmażeniem nie jest tak prymitywnie ostry i nachalny, jak surowy. Podsumowując – i próbując odpowiedzieć na pytanie – czosnek w swojej jak najszlachetniejszej odsłonie dominuje, ale wiem, że znajdą się i tacy, którzy będą musieli dosmaczyć tę zupę dodatkowym (lub kilkoma) ząbkiem wyciśniętego czosnku. Dla mnie byłoby to już za dużo 😉

  1. Pingback: Czosnianka | jednopalnikowa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s