Zrazy wołowe zawijane z korniszonem, grzybami, boczkiem i musztardą francuską

Naszła mnie ostatnio ogromna ochota na zrazy. Ponieważ jeszcze nigdy nie zmierzyłam się z tym daniem, pomyślałam, że to bardzo dobry powód, by się za nie zabrać. Zdaję sobie sprawę z tego, że ile kucharek, tyle przepisów na tę potrawę. Sama też wymyśliłam zrobienie ich troszeczkę po swojemu i okazały się naprawdę pyszne!;)

SKŁADNIKI:

– ok. 1 kg Rostbefu lub steku (tani i dobry dostaniemy TUTAJ)

– 10 dużych pieczarek

– 15 dag pokrojonego w kostkę boczku wędzonego parzonego

– garść odcedzonych korniszonów

– pół garści odcedzonych kaparów

– posiekana w kostkę cebula

– posiekana w kostkę cebula czerwona

– 20 g sera gouda z pomidorami i ziołami (dostępnego TUTAJ i TUTAJ)

– suszony lubczyk

– słoiczek musztardy francuskiej

– śmietana

– mąka pszenna

– 2 ząbki czosnku

– 2 liście laurowe

– ziele angielskie

– sól

– pieprz

– 2 szklanki bulionu grzybowego (lub kostka grzybowa rozpuszczona w 2 szklankach wrzątku)

– olej rzepakowy do smażenia mięsa

– masło klarowane do smażenia cebuli i pieczarek

* wykałaczki

PRZYGOTOWANIE:

Korniszony pokroić w kostkę i połączyć z kaparami. Dodać do nich czerwoną cebulę i pokrojony w kostkę ser gouda. Na maśle klarowanym zeszklić zwykłą cebulę i 6 posiekanych pieczarek. Dodać je do reszty farszu. Na końcu podsmażyć boczek (na jego własnym tłuszczu). Połączyć wszystko ze sobą i odstawić. Mięso pokroić w bardzo cienkie plastry i porządnie rozbić. Posypać jedną stronę lubczykiem, potem nasmarować ją musztardą, a na końcu nałożyć farsz po stronie, od której zaczniemy zawijanie. Przykryć farsz mięsem z obu stron (krótsze boki farszu) i zacząć zawijanie. Zawinięte boki zrazów zabezpieczyć dwiema lub trzema wykałaczkami. Smażyć zrazy z obu stron na rozgrzanym oleju (polecam zacząć od strony z wykałaczkami). Kiedy już mięso z zewnątrz się zetnie, przełożyć do dużego garnka, garnka do pieczenia lub żaroodpornego naczynia do piekarnika. Dodać pozostałe 4 pieczarki pokrojone w cieniutkie plastry, cały sos z patelni, bulion grzybowy, pokrojony wzdłuż czosnek, ziele angielskie, liście laurowe, pieprz i ewentualnie odrobinę soli, ale z tym bym uważała – słony jest już boczek i bulion grzybowy, łatwo przesadzić. Dusić (lub piec) ok. 60 minut. Kiedy mięso będzie już miękkie, wyjąć liście laurowe i ziele angielskie oraz nasze zrazy, z których pozbędziemy się wykałaczek. Sos (polecam wyjęcie z niego na chwilę pieczarek) zmiksować ze śmietaną i odrobiną mąki (choć nie jest to konieczne) na jednolitą masę. Włożyć z powrotem pieczarki. Zrazy podawać polane gorącym sosem sosem, najlepiej z kluskami śląskimi i ćwikłą!;)

Reklamy

Indyk na parze z sosem borówkowo-miętowym oraz purée z bobu, szpinaku i zielonego groszku

Postanowiłam wziąć udział w pięknej i ważnej akcji  3 września – Dzień Pacjentów ze Szpiczakiem Mnogim. Można dodawać do niej przepisy na dania, które nie tylko nie kolidowałyby z dietą osób dotkniętych tą chorobą, ale byłyby wręcz w tej diecie wskazane. Myślę, że nie tylko ludzie chorzy lub na diecie z przyjemnością sięgną po przepisy dodane do tej akcji, bo przecież zdrowe, lekkie jedzenie bogate w białko i witaminy potrafi być naprawdę pyszne, a czasem nawet wykwintne!;)

SKŁADNIKI:

SOS BORÓWKOWO-MIĘTOWY:

– 125 g borówek amerykańskich

– garść liści świeżej mięty

– 0,5 łyżeczki miodu (najtańszy i bardzo dobry dostaniemy TUTAJ)

– ok. 12 ml dobrego czerwonego półwytrawnego wina (jeśli alkohol jest z naszej diety wykluczony, bez problemu można pominąć ten składnik)

– 25 ml wrzątku

PURÉE Z BOBU, SZPINAKU I ZIELONEGO GROSZKU:

– 112 g mrożonego bobu (¼ opakowania 450 g)

– 112 g mrożonego szpinaku (¼ opakowania 450 g)

– 400 g zielonego groszku

– szczypta soli

– szczypta pieprzu

– szczypta kminku

– szczypta imbiru

– ząbek czosnku

– 25 ml wrzątku

INDYK NA PARZE:

– ok. 200 g świeżego filetu z indyka

– 3 ząbki czosnku

– szczypta soli

– natka pietruszki

–  2 łyżki masła

PRZYGOTOWANIE:

SOS BORÓWKOWO-MIĘTOWY:

Borówki zagotować z miętą w rondelku z wrzątkiem. Kiedy puszczą sok, dodać miód i wino. Wymieszać i gotować na małym ogniu ok. 3 minut.

PURÉE Z BOBU, SZPINAKU I ZIELONEGO GROSZKU:

Bób, szpinak i groszek dusić z lekko osolonym wrzątkiem ok. 12 minut. Dodać pieprz, kminek, imbir i wyciśnięty świeży czosnek (w razie potrzeby dosolić). Zmiksować na jednolitą masę.

INDYK NA PARZE:

Masło rozpuścić w rondelku i wycisnąć do niego czosnek, posypać garścią posiekanej natki pietruszki oraz odrobinę posolić. Odstawić do wystygnięcia, a potem natrzeć nim (i odrobiną soli) umyte i przekrojone w poprzek włókien filety z indyka. Gotować na parze pod przykryciem ok. 25 minut. Proponuję razem z mięsem ugotować na parze również ziemniaki i małe marchewki (albo na przykład brukselki) i podawać wszystko razem. Resztę masełka czosnkowego i pozostałą świeżą natkę pietruszki rozprowadzić po ziemniakach. Ciepłe purée z bobu, szpinaku i zielonego groszku podawać w oddzielnych miseczkach, a podgrzany sos borówkowo-miętowy serwować w sosjerce!;)

3 września - Dzień Pacjentów ze Szpiczakiem Mnogim

Krem z pieczonej papryki i bakłażana

Po raz pierwszy spotkałam się z tą zupą w jednej z moich ulubionych zakopiańskich restauracji – Trattorii Adamo i kompletnie się nią zachwyciłam. Postanowiłam odtworzyć ją w domu i efekt okazał się rzeczywiście niemal identyczny z pierwowzorem (powiedziałabym nawet, nieskromnie, że moja smakuje mi jeszcze bardziej). Zapraszam więc na pyszną, odrobinę jesienną paprykowo-bakłażanową zupkę!;)

SKŁADNIKI:

– 2 średnie bakłażany

– 2 słodkie papryki spiczaste (dobre dostaniemy TUTAJ)

– papryka czerwona

– 3 pomidory śliwkowe (lub malinowe)

– łyżka koncentratu pomidorowego z bazylią

– 5 – 6 ząbków czosnku

– olej rzepakowy z bazylią (tani i dobry dostaniemy TUTAJ)

– garść świeżego oregano

– garść świeżej bazylii

– szczypta słodkiej papryki w proszku

– łyżeczka (lub dwie) pieprzu cayenne

– łyżka soli

PRZYGOTOWANIE:

Bakłażany umyć, pokroić wzdłuż i dobrze natrzeć olejem z każdej strony. Wszystkie papryki umyć, pozbawić ich nasion i pokroić w ćwiartki. Włożyć bakłażany i papryki do nagrzanego piekarnika lub garnka do pieczenia i piec ok. godziny. W międzyczasie wyparzyć i obrać pomidory i pokroić je na drobną kostkę. Dusić pomidory w garnku z solą, jak się zrobią miękkie, wycisnąć do nich czosnek, dodać koncentrat pomidorowy i dobrze wymieszać. Upieczone bakłażany i papryki zmiksować z oregano i bazylią mikserem ręcznym lub blenderem na jednolitą masę, którą wlejemy do pomidorów z czosnkiem i solą. Wszystko razem wymieszać, dodać odrobinę wrzątku, ewentualnie soli do smaku, słodką paprykę w proszku i kilka kropli oleju z bazylią. Podawać z kleksem oleju z bazylią na talerzu!;)


Jeśli zostanie nam resztka kremu, możemy wykorzystać ją na szybki, tani obiad: ugotujmy nasz ulubiony rodzaj makaronu, posypmy go tartym żółtym serem, polejmy całość zagotowanym kremem, posypując jeszcze delikatnie górę serem. Możemy całość też zapiec w piekarniku!;)

Surówka z młodej kapusty z białą rzepą w sosie śmietanowo-czosnkowym

Prosta, łatwa do zrobienia surówka idealna do potraw z grilla, karkówki czy golonki!;)

SKŁADNIKI:

– ćwiartka młodej kapusty

– biała rzepa

– 2 ząbki czosnku

– 4 – 5 łyżek śmietany

– łyżeczka mielonego kminku

– sól

– pieprz

PRZYGOTOWANIE:

Kapustę umyć i poszatkować drobno. Białą rzepę umyć, obrać i zetrzeć na tarce. Wymieszać kapustę z rzepą. W miseczce połączyć śmietanę z solą i pieprzem do smaku oraz wyciśniętym czosnkiem. Warzywa zalać śmietanowo-czosnkowym sosem i wymieszać. Doskonale komponuje się z golonką!;)

Buraki z czosnkiem po grecku (παντζάρι με σκόρδο)

Nie będzie to przepis; raczej sposób zaserwowania ugotowanych buraków na zimno – znakomitego dodatku do dań głównych, zwłaszcza mięsnych. Potrawa jest porażająco łatwa i niesłychanie smaczna. Do tej pory zetknęłam się z nią jedynie w Grecji. Idealnie komponuje się z jagnięcymi (παϊδάκια αρνίσια) lub wieprzowymi kotlecikami z kością. W prostocie siła!;)

SKŁADNIKI:

– 2 – 3 średnie buraki

– 1 – 2 ząbki czosnku

– oliwa z oliwek

– ocet balsamiczny

– sól

– pieprz

PRZYGOTOWANIE:

Buraki porządnie umyć, nie obierając i wrzucić do lekko osolonej wrzącej wody. Gotować ok. 50 minut. Po ugotowaniu je wyjąć, poczekać, aż wystygną, zdjąć skórkę obieraczką i pokroić w plastry o grubości ok. 1 cm. Zmieszać świeżo wyciśnięty czosnek z oliwą, octem, solą i pieprzem i polać powstałym sosem letnie buraki!;)

Paella, czyli ryż z kurczakiem i owocami morza

Paella [wym. paeja] to danie, którego głównymi składnikami są ryż i szafran. Kiedy po raz pierwszy – jako mała dziewczynka – zetknęłam się z jej drobiowo-morską odmianą (choć niestety nie w Hiszpanii, skąd potrawa ta pochodzi), zachwyciłam się niebywałym dla mnie wtedy połączeniem kurczaka i owoców morza. Mówiąc szczerze, już chyba w żadnym innym daniu się z tą przedziwną mieszanką nie spotkałam, a szkoda! Poniższy przepis nie jest z pewnością zgodny z tradycyjną hiszpańską recepturą – to raczej moja szybka wersja prostej, domowej paelli, która jednak powinna zasmakować!;)

SKŁADNIKI:

– 250 g mrożonych krewetek koktajlowych (dostaniemy je TUTAJ)

– 250 g mrożonych małży (dostaniemy je TUTAJ)

– 7 paluszków z surimi (najtańsze i bardzo dobre znajdziemy TUTAJ – połowa opakowania)

– pojedyncza pierś kurczaka

– natka pietruszki

– 3 ząbki czosnku

– puszka pomidorów w całości bez skórki

– puszka kukurydzy Bonduelle 340 g

– 300 ml ryżu do sushi (polecam Blue Dragon dostępny TUTAJ)

– szafran (saszetka)

– sól

– pieprz

– oliwa z oliwek

PRZYGOTOWANIE:

Krewetki i małże rozmrozić (nie musimy całkowicie, ale postarajmy się choć trochę). Podsmażyć, nie soląc, na nierozgrzanej oliwie. Jak już będą ciepłe, dodać posiekaną natkę pietruszki i wyciśnięte ząbki czosnku, zamieszać i wrzucić do miski. Na tym razem rozgrzanej oliwie podsmażyć pokrojoną w kostkę pierś kurczaka – posolić i dodać pieprz dopiero, jak się zetnie – i dodać do owoców morza. Na patelni lub w rondelku podgrzać pomidory z kukurydzą i połączyć z resztą. Ryż gotować na małym ogniu w niewielkiej ilości lekko osolonej wody ok. 10 minut, od czasu do czasu mieszając. Odcedzić, połączyć z resztą, dodać szafran, pokrojone w kostkę paluszki z surimi. Dusić wszystko 3 – 5 minut.

Bakłażany faszerowane sosem pomidorowo-serowym

Zarówno miłośnicy bakłażana, jak i ci, którym wydaje się mdły i nieciekawy, będą tym daniem zachwyceni! Jest ono moją prywatną włoską wariacją na temat greckiej potrawy papoutsakia. Tym z naszych gości, którzy nie przepadają za gorgonzolą – oprócz współczucia, jak wiele tracą –  możemy zaoferować wersję tego kremowego pleśniowego sera pozbawioną. Zamiast (a także oprócz) niego, doskonale w farszu sprawdzą się również podsmażone pieczarki!;)

SKŁADNIKI:

– 2 średnie bakłażany

– 2 cebule

– 2 ząbki czosnku

– puszka pomidorów bez skórki (polecam Pudliszki)

– 10 dag sera gorgonzola (dostaniemy go TUTAJ)

– odrobina startego żółtego sera

– garść świeżych liści bazylii

– suszona bazylia

– suszone oregano

– sól

– masło klarowane do podsmażenia cebuli

– olej do podsmażenia bakłażana

PRZYGOTOWANIE:

Bakłażany umyć i przekroić wzdłuż na połowy. Wyciąć z każdej połowy miąższ i pokroić go na małe kawałeczki, a wydrążone połowy zachować. Na rozgrzanym maśle zeszklić posiekaną w kostkę cebulę. Potem na głębszym oleju podsmażyć bakłażana, dodać do niego zeszkloną cebulę, wycisnąć czosnek, pomieszać i zdjąć z gazu. W garnku doprowadzić do wrzenia pomidory, dodać trochę soli, bazylię świeżą i suszoną, oregano i pokrojony w kawałki ser gorgonzola. Dobrze wymieszać, aż ser się rozpuści i dodać cebulę z bakłażanem i czosnkiem. Wydrążone połowy bakłażana podgrzać w piekarniku lub garnku do pieczenia ok. 7 minut. Po ich upływie posypać je starym żółtym serem, położyć na nich gotowy sos pomidorowo-serowy z odrobiną startego żółtego sera na wierzchu i piec jeszcze ok. 7 minut.  Na końcu ozdobić faszerowane bakłażany pokrojoną świeżą bazylią!;)

Bazyliowo-czosnkowo-serowe paluchy pizzowe

Bazyliowo-czosnkowo-serowe paluchy pizzowe to szybka przekąska, którą niedawno wymyśliłam. Jej bazą jest ciasto pizzowe. Paluchy idealnie sprawdziły się zarówno na ciepło, jak i na zimno. Doskonałym ich dopełnieniem są dwa sosy podane na zimno: pomidorowy i czosnkowy. Danie może stanowić przystawkę przed wszelkimi potrawami kuchni włoskiej. Z pewnością podbije serca zaproszonych gości na każdym organizowanym przez nas przyjęciu!;)

SKŁADNIKI:

– 30 dag mąki pszennej

– 1 opakowanie droższy suszonych (7 g)

– 3/4 szklanki ciepłej wody (187 ml)

– łyżeczka soli

– 2 łyżki oliwy

– 3 ząbki czosnku

– 20 dag startego żółtego sera (polecam Goudę – najtańsza TUTAJ)

– listki z połowy doniczki świeżej bazylii

PRZYGOTOWANIE:

Połączyć mąkę, drożdże, sól, ciepłą wodę i oliwę w misce i dobrze wymieszać. Potem wyrabiać ciasto ok. 10 minut, aż przestanie się kleić (jeśli trzeba, podsypać trochę mąką) i zostawić pod materiałowym przykryciem w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na ok. 45 minut. Po ich upływie dodać do ciasta rozgnieciony czosnek, starty ser i bazylię i porządnie wymieszać rękami. Przełożyć ciasto na stolnicę i uformować z niego – nie używając wałka – dłuższy i w miarę płaski prostokąt. Pokroić go w cienkie paski. Każdy pasek złożyć na pół i skręcać cienki rulon, a potem przeciąć go znów na pół. Sam sposób formowania naszych paluchów i ich finalny kształt zależy oczywiście od naszej inwencji. Włożyć wszystko do rozgrzanego piekarnika (lub garnka do pieczenia) na ok. 15 minut. Po 7 minutach pieczenia obrócić nasze paluchy na drugą stronę. Smakują doskonale zarówno na ciepło, jak i na zimno. Podawać koniecznie z dwoma sosami na zimno: pomidorowym i czosnkowym!;)

Pyszna pizza

Naanowe krokiety faszerowane soczewicą z czosnkowymi piklami

Naanowe krokiety

Produkty firmy PATAK’S, które jakiś czas temu wygrałam inspirują do tworzenia coraz to nowych dań. Dziś odważyłam się na zupełną improwizację, bazując na znakomitych piklach czosnkowych, niedawno zdobytej umiejętności samodzielnego zrobienia chlebka naan oraz mglistym wspomnieniu purée z soczewicy z czosnkiem, którym ktoś mnie kiedyś poczęstował. Nie jest to zatem stricte indyjskie danie, ale bazuje na indyjskich smakach. Efektem finalnym są puszyste krokiety nadziewane soczewicowo-czosnkową lekko pikantną masą – doskonałe na  zakąskę, obiad (polecam ze śmietaną) czy wszelkie przyjęcia!;)

SKŁADNIKI:

FARSZ:

– 35 dag soczewicy zielonej

– 2 pokrojone w kostkę cebule czosnkowe

– 3,5 łyżki pikli czosnkowych PATAK’S (mieszkańcy Zakopanego dostaną je tylko TUTAJ)

– ząbek świeżego czosnku

– 2 łyżki jogurtu naturalnego Tola (dostępnego TUTAJ)

– masło klarowane

– garść umytej i pokrojonej świeżej kolendry

– łyżeczka curry

– szczypta mielonego kminku

– 3 – 4 krople soku z cytryny

– sól pietruszkowa (lub zwykła)

CIASTO NAAN:
(korzystam z TEGO przepisu)

– 750 ml (3 szklanki) mąki tortowej

– 2 łyżeczki cukru

– łyżeczka soli

– 2 łyżki oleju

– 250 ml (szklanka) ciepłego mleka

– łyżeczka suchych drożdży

– 150 ml jogurtu naturalnego typu greckiego Tolonis (więcej produktów i promocji znajdziemy TUTAJ)

– 2 łyżki roztopionego masła

– olej do smażenia

PRZYGOTOWANIE:

FARSZ:

Soczewicę zalać zimną wodą i zostawić na noc. Następnego dnia zeszklić cebulę czosnkową na rozgrzanym klarowanym maśle. Soczewicę odcedzić i wrzucić na niedużą ilość osolonej wrzącej wody. Gotować ok. 10 minut. Odcedzić wodę. Dodać czosnkowe pikle, curry, kminek, jogurt naturalny, wyciśnięty czosnek, zeszkloną cebulę, kolendrę, sok z cytryny i sól. Dusić na wolnym ogniu, od czasu do czasu mieszając ok. 10 minut, aż uzyskamy gęstą papkę.

CIASTO NAAN:

Ciepłe mleko łączymy z jedną łyżeczką cukru oraz drożdżami i zostawiamy pod ściereczką na 10 minut. Po ich upływie dodajemy do powstałego zaczynu mąkę, resztę cukru, sól, jogurt naturalny i olej. Wyrabiać ciasto ok. 10 minut, gdyby było zbyt gęste, dolać odrobinę wody gazowanej. Ciasto przykryć ściereczką i postawić najlepiej obok pieca na godzinę do wyrośnięcia, a potem włożyć na noc do lodówki (etap lodówki można pominąć, ja byłam zmuszona zrobić tę potrawę w taki właśnie sposób – na raty – i wyszło znakomite).

SOCZEWICA Z CZOSNKOWYMI PIKLAMI W CIEŚCIE NAAN:

Gotowe ciasto wyrabiamy jeszcze 2 – 3 minuty, formujemy kulki wielkości pięści, rozwałkowujemy cieniutko (na szerokość 2 – 3 mm) i wykrawamy prostokąty o wymiarach mniej więcej 9 cm x 19 cm. Nakładamy farsz blisko jednego boku, a potem przykrywamy go resztą ciasta i formujemy szczelny rulon. Gotowe rulony kroimy w poprzek na pół.

1. naan 2. ??????????????????????  3. ??????????????????????????????? 4. ??????????????????????

Podsmażamy krokiety z każdej strony na mocno rozgrzanym oleju ok. 5 minut (aż się z każdej strony przyrumienią), po czym wkładamy do nagrzanego piekarnika (lub garnka do pieczenia) i pieczemy ok. 7 minut. W wersji obiadowej doskonałe z odrobiną śmietany!;)

Sos czosnkowy

Sos czosnkowy

Poniższy przepis jest banalnie wręcz prosty (chyba, że zdecydujemy się sami zrobić majonez, to wtedy odrobinę mniej banalnie), a jego efekt – niewymownie pyszny! Sos czosnkowy na zimno jest idealnym dodatkiem do wszelkich zapiekanek, tostów czy naleśników np. z szynką, serem i pieczarkami. Kiedy brak nam pomysłu/czasu/pieniędzy na obiad, wystarczy ugotować, a później kilka minut podpiec ziemniaki w mundurkach, zeszklić cebulkę (w wersji bardziej zaawansowanej przyrządzić też gzika bezczosnkowego, czyli wymieszać twarożek ze śmietaną i doprawić go solą z pieprzem) i podać je z tym właśnie sosem. Niby proste, ubogie jedzenie, a wspaniałe i sycące. A na eleganckie przyjęcia polecam rozwiązanie, które zaobserwowałam w pewnej cudownej francuskiej restauracji –  pokrojenie kilku twardych obranych warzyw, które lubimy w dłuższe paski (polecam kalafior, marchewkę, pietruszkę i seler) i ułożenie ich na talerzyku wokół miseczki z sosem czosnkowym, w którym można je maczać. Potrawa prosta i tania, a najwyższej elegancji!;)

SKŁADNIKI:

– 3 łyżki majonezu

– 2 łyżki śmietany

– 2 – 3 ząbki czosnku

– sól

– pieprz

PRZYGOTOWANIE:

Połączyć wszystkie składniki i zmiksować na jednolitą gładką masę.