Pulpety myśliwskie w sosie śmietanowo-chrzanowym z purée z pietruszki i topinamburu podane ze śliwką w occie

Jak co roku, 1 listopada robię obiad dla najbliższych, z którymi spędzam te piękne święta. Zupa dyniowa jest już nową świecką tradycją, ale przygotowanie drugiego dania zawsze pozostawia duże pole dla wyobraźni. Za cel stawiam sobie to, by dobrze komponowało się z zupą, a także w jakiś sposób nawiązywało do jesieni oraz kuchni polskiej. W tym roku chodziły za mną pulpety, ale chciałam, by w przeciwieństwie do tych tradycyjnych były wyraziste i aromatyczne, pięknie współgrające z delikatnym sosem chrzanowym. Zapraszam więc serdecznie na swoje autorskie pulpety myśliwskie w sosie śmietanowo-chrzanowym z delikatnym i eleganckim purée z pietruszki i topinamburu podane ze śliwką w occie! To danie idealnie sprawdzi się na wielu proszonych przyjęciach!;)

SKŁADNIKI:

Pulpety myśliwskie:

– 500 g mielonego mięsa wołowego

– 1 kawałek surowej białej kiełbasy

– 300 g boczku wędzonego

– 30 g suszonego borowika szlachetnego

– 50 g jęczmiennej kaszy perłowej (= ½ torebki)

– 5 cebul szalotek

– 1 cebula biała

– 4 owoce jałowca

– 3 liście laurowe

– 2 ziela angielskie

– 3 ząbki czosnku

– 2 surowe jajka

– 1 kostka rosołowa bulion na wędzonce

– 2 – 3 kostki rosołowe bulionu grzybowego

– olej rzepakowy do smażenia

Sos śmietanowo-chrzanowy:

– ¼ masła

– mąka

– odcedzony wywar, w którym gotowały się pulpety

– mały słoiczek chrzanu śmietankowego

– kilka łyżek śmietany

– kilka kropli soku z cytryny

Purée z pietruszki i topinamburu:

– 500 g topinamburu

– 3 duże korzenie pietruszki

– szczypta soli

– masło

– śmietana

– świeży koperek

PRZYGOTOWANIE:

Pulpety myśliwskie:

Suszone grzyby zalać zimną wodą i odstawić na minimum pół godziny. Ugotować kaszę z niewielką ilością soli (najlepiej himalajskiej), odcedzić i odstawić do wystygnięcia. Wędzony boczek pokroić w drobną kostkę i podsmażyć na rozgrzanej patelni. Potem na kilku kroplach oleju rzepakowego podsmażyć białą kiełbasę (rozciąć wcześniej jelito, w którym się znajduje i podsmażać jedynie jego zawartość) oraz zeszklić posiekane w kostkę cebule szalotki wraz z cebulą białą. Połączyć podsmażony boczek, kiełbasę białą i cebule i zamieszać. Mniej więcej ⅔ z nich zmiksować na jednolitą masę, a potem znów połączyć i pomieszać z resztą. Odsączyć namoczone wcześniej grzyby, drobno posiekać i również podsmażyć, ale bardzo krótko – maksymalnie 2 minuty. Wyłożyć umyte surowe mielone mięso do dużej miski, dodać ugotowaną kaszę, smażony boczek, kiełbasę i cebule (zmiksowaną i niezmiksowaną część razem), podsmażone suszone grzyby  i dwa surowe jajka i wszystko to porządnie wymieszać, najlepiej umytymi gołymi rękami. Formować w dłoniach niewielkie pulpety.
W dużym garnku zagotować wodę z owocami jałowca, liśćmi laurowymi, zielem angielskim, czosnkiem i kostkami rosołowymi. Uformowane surowe pulpety wrzucić do gotującego się wywaru i gotować ok. 10 minut. Po ugotowaniu pulpetów nie wylewać wywaru – przyda się do sosu! 😉

Sos śmietanowo-chrzanowy:

W małym rondelku rozpuścić masło. Stopniowo dodawać mąkę (na oko), cały czas mieszając. Kiedy zrobią się grudki, dodać chochlę odcedzonego wywaru z pulpetów i mieszać. Kiedy zasmażka nabierze objętości i konsystencji sosu, dodać rozrobiony ze śmietaną chrzan. Proporcje zależą od nas. Na końcu można dodać kilka kropli soku z cytryny. Jeśli chcemy, możemy dodać też niewielką szczyptę cukru.

Purée z pietruszki i topinamburu:

Korzenie pietruszki umyć, obrać i pokroić w kostkę, a potem gotować w lekko osolonej wodzie ok. 40 minut. Topinambur bardzo uważnie wyszorować i bez obierania pokroić w kostkę. Gotować w lekko osolonej wodzie ok. 20 minut. Oba warzywa odcedzić, a potem utłuc tłuczkiem na jednolitą masę, dodając do niej odrobinę masła i śmietany. Ozdobić odrobiną koperku.

_____________________________________________

Danie serwować ze śliwką w occie. Nawet, jeśli nie robiliśmy jej samodzielnie, dobra śliwka w occie idealnie wkomponuje się w całość 😉

Reklamy

Pasticcio (παστίτσιο)

Po dłuższej przerwie wracam prosto z obłędnego Thassos z całą gamą nowych greckich przepisów. Zacznę od pasticcio, czyli od rodzonego brata znanej nam moussaki. Różni się od niej jedynie zamianą ziemniaków na makaron. Oprócz ogromnej tęsknoty za wyspą i – jak zawsze – pięknych wspomnień, mam jeszcze całe mnóstwo tasyjskich przypraw, własnoręcznie zrywane i właśnie suszone liście laurowe (choć można też używać świeżych, co właśnie zrobiłam), oliwę z oliwek, oliwki throumba i miody produkowane właśnie tam oraz troszkę tamtejszego alkoholu. Nie pozostaje więc nic innego, jak gotować, gotować i gotować, a potem – jak wyjdzie – dzielić się przepisami i nieustannie zapraszać do zakupu mojego „Przewodnika po Thassos” i podróży do tego rajskiego miejsca!;)

SKŁADNIKI:

SOS BESZAMELOWY:

– łyżka masła

– 50 ml mleka

– 100 g tartego parmezanu (polecam Food & Joy dostępny TUTAJ)

– 2 jajka

– 5 łyżeczek mąki

– szczypta słodkiej papryki

– szczypta gałki muszkatołowej

– sól

– pieprz

PASTICCIO:

– 50 dag mielonego mięsa wieprzowego

– 2 bakłażany

– 2 drobno posiekane czerwone cebule

– 4 ząbki czosnku

puszka pomidorów (tanie i dobre dostaniemy TUTAJ)

– pół szklanki tartego sera (może być gouda)

– oregano

– przyprawa do moussaki (przywiozłam z Thassos, ale jeśli nie jej nie posiadamy, możemy dodać tymianek i cynamon)

– liść laurowy

– sól

– oliwa z oliwek

– makaron rurki

PRZYGOTOWANIE:

SOS BESZAMELOWY:

Rozpuścić masło w rondelku i zdjąć z ognia. Dodać mleko i jajka i porządnie wymieszać. Powoli, cały czas mieszając wsypać tarty parmezan, a potem stopniowo mąkę, aż uzyskamy gęsty krem. Na koniec posypać sos odrobiną słodkiej papryki w proszku, gałką muszkatołową, pieprzem i solą, z którą nie należy przesadzić, bo już parmezan jest słony. Delikatnie podgrzać na małym ogniu. Od mąki, mimo mieszania, mogą się nam zrobić grudki. Proponuję wszystko na koniec wymieszać mikserem ręcznym.

PASTICCIO:

Posmażyć na rozgrzanej na patelni oliwie mięso do ścięcia. W ostatnim momencie dodać do niego sól, przyprawę do moussaki i rozgniecione dwa ząbki czosnku. Smażyć kilka minut i zdjąć z ognia. Osobno usmażyć na dużej ilości oleju pokrojonego w kostkę bakłażana, a potem cebule. Wszystko dodać do mięsa i wymieszać. W garnku podgrzać pomidory i wycisnąć do nich pozostałe dwa ząbki czosnku, dodać oregano, sól, liść laurowy i mięso z bakłażanem i cebulą. Wszystko dusić na mniejszym ogniu ok. 10 minut, mieszając i uważając, żeby nie przywarło.
Zagotować makaron w osolonej wodzie z odrobiną oliwy z oliwek. Posmarować dno naczynia żaroodpornego (lub garnka do pieczenia) niedużą ilością oliwy z oliwek i położyć na nim ugotowany makaron, posypując wierzch tartym żółtym serem. Potem nałożyć warstwę mięsną i sos beszamelowy na górę. Pieczemy ok. 20 minut. Grecy po wyjęciu z piekarnika odstawiają pasticcio na ok. 15 minut, żeby ostygło, bo temperatury, w których podają jedzenie różnią się od tych, do których jesteśmy przyzwyczajeni;)

Tikka Masala z mieloną wieprzowiną i soczewicą

Ciągle mam pewien zapas produktów firmy PATAK’S, które jakiś czas temu wygrałam. Dziś postanowiłam sięgnąć po sos Tikka Masala i stworzyć coś z mięsa mielonego, soczewicy zielonej, szalotek, czosnku oraz indyjskich przypraw. Jestem pewna, że gęsty, mięsno-warzywny sos idealnie sprawdziłby się także jako farsz do samosów lub nawet tradycyjnych polskich pierogów, ale tak wypróbuję go następnym razem. Tymczasem proponuję proste, niezbyt ostre danie (lubiącym ostrzejsze smaki polecam doprawienie sosu chilli) z ryżem!:)

SKŁADNIKI:

– ok. 35 dag mielonej wieprzowiny

– ok. 15 dag soczewicy zielonej

– 6 cebul szalotek

– 2 ząbki czosnku

– słoik sosu PATAK’S Tikka Masala (mieszkańcy Zakopanego dostaną go tylko TUTAJ lub czasami też TUTAJ)

– szczypta cynamonu w proszku

– szczypta imbiru w proszku

– szczypta przyprawy garam masala

– szczypta curry

– kilka ziarenek kardamonu

– łyżka jogurtu naturalnego typu greckiego Tolonis (dostępnego TUTAJ)

– sól

– oliwa z oliwek

PRZYGOTOWANIE:

Soczewicę zalać zimną wodą i zostawić na minimum pół godziny. Na rozgrzanej oliwie podsmażyć mięso. Jak już uzyska szary kolor, zeszklić szalotki, wycisnąć czosnek, dodać cynamon, imbir, curry, garam masalę, kardamon i sól i dusić ok. 5 minut na wolnym ogniu. Soczewicę odcedzić i wrzucić na niedużą ilość osolonej wrzącej wody. Gotować ok. 15 minut. Odcedzić wodę.Połączyć soczewicę z mięsem, szalotkami, czosnkiem i przyprawami i wymieszać. Wszystko zalać sosem Tikka Masala i łyżką jogurtu greckiego. Dusić jeszcze ok. 5 minut, cały czas mieszając. Podawać z ryżem posypanym curry!;)

Papoutsakia (Παπουτσάκια)

paputsaki

Słowo „παπουτσάκια”  znaczy po grecku „pantofelek”, a danie o tej nazwie, to po prostu faszerowane połówki bakłażana. Potrawa przypomina trochę tradycyjną grecką musakę, ale przeważnie – w przeciwieństwie – nie dodaje się do niej ziemniaków.  Zwykle zapieka się w bakłażanach surowe mielone mięso, ja jednak – trochę eksperymentując, trochę chcąc wykorzystać resztki – wymyśliłam swój własny sposób, który też się sprawdził. Mianowicie część pulpetów cielęcych, które robiłam w hurtowej ilości, niestety mi się rozgotowała i zamroziłam ją jako mięsną papę. Pyszną, ale do pulpetów niepodobną formą. Postanowiłam ją teraz wykorzystać. Jednak zamiast pulpetowej masy można oczywiście dodać surowe mielone mięso i podsmażoną posiekaną cebulę i również efekt powinien być pyszny!;)

SKŁADNIKI:

SOS BESZAMELOWY*:

– 3 łyżki masła

– 6 łyżek mąki

– 0,5 l gorącego mleka

– roztrzepane żółtko

– kilka kropli sosu sojowego

– sól

– pieprz

– gałka muszkatołowa

FARSZ:

– ok. 20 dag ugotowanych pulpetów, wymieszanych widelcem na jednolitą papę

– bakłażan

– puszka pomidorów (polecam Pudliszki)

– łyżeczka koncentratu pomidorowego

– natka pietruszki

– sól

– pieprz

– bułka tarta

– ok. 10 dag startego sera halloumi

PRZYGOTOWANIE:

SOS BESZAMELOWY:

Stopić w rondelku z grubym dnem masło, dodawać stopniowo mąkę, gorące mleko, cały czas mieszając, aż powstanie jednolity sos. Doprawić sosem sojowym,  solą, pieprzem i gałką muszkatołową, a po zdjęciu z ognia – roztrzepane żółtko.

PAPOUTSIAKIA:

Umyć bakłażany, przekroić na dwie części i piec je po 10 minut na każdej stronie. Po ostygnięciu wydrążyć łyżką miąższ i dodać do niego mięso, pomidory, koncentrat, pietruszkę, sól i pieprz. Dusić razem ok. 5 minut. Potem zagęścić odrobiną bułki tartej, wypełnić farszem wnętrza bakłażanów, polać wierzch sosem beszamelowym i całość posypać startym serem halloumi. Piec ok. 35 minut.

* Sos podawać tego samego dnia, którego był zrobiony. Jeśli robimy sos dla mniejszej liczby osób (przepis jest na 2 osoby, ale spokojnie można go użyć dla czterech), lepiej użyć połowy składników.

Spaghetti bolognese

Spaghetti bolognese

Amatorom włoskiej kuchni w polskim wydaniu polecam pyszny domowy sos do spaghetti bolognese;)

SKŁADNIKI:

– ok. 35 dag świeżo mielonego mięsa wołowo-wieprzowego

– 2 cebule szalotki pokrojone w kostkę

– puszka pomidorów bez skórki

– łyżeczka koncentratu pomidorowego

– 5 ząbków czosnku

– 2 łyżki czerwonego wytrawnego wina

– suszone oregano

– świeże oregano

– suszona bazylia

– świeża bazylia

– sól (najbardziej polecam aromatyczną sól z bazylią z Wieliczki, ale oczywiście może być zwykła)

– pieprz

– oliwa z oliwek

PRZYGOTOWANIE:

Podsmażyć mięso na oliwie z oliwek aż w całości uzyska szary kolor (kilka minut), wycisnąć ząbek czosnku i posolić. Zmielić mikserem na jednolitą mięsną masę. W osobnym garnku najpierw podsmażyć cebulę, a potem dodać do niej pomidory, mięso, zioła i wino i dusić razem ok. 10 minut, cały czas mieszając.  Ugotować makaron spaghetti w lekko osolonej wodzie z kilkoma kroplami oliwy. Nigdy nie wkładajmy ugotowanego makaronu do garnka z sosem. Podajmy sos na świeżym makaronie i przyprószmy startym parmezanem (lub jakimkolwiek żółtym serem, który lubimy), ozdabiając danie liściem bazylii!;)

Pulpety

Pulpety

Pulpety – proste, niewymagające, pyszne, zdrowe i łatwe do mrożenia danie. Przede wszystkim jednak można je podać na wiele sposobów – z ziemniakami, kaszą, ryżem, a nawet makaronem oraz różnymi sosami podkreślającymi ich smak. Najbardziej chyba klasycznym sosem do pulpetów jest pomidorowy. Ja jednak polecam bardzo pieczarkowo-śmietankowygrzybowy – idealne dopełnienie z grzybami, które już są w pulpetach i koperkowy – wspaniale kontrastujący swoją delikatnością z wyrazistością pulpetów;)

SKŁADNIKI:

– 0,5 kg mielonego mięsa cielęcego lub wieprzowo-wołowego

– pół tacki świeżej obranej i pokrojonej w kostce włoszczyzny  (lub pół opakowania włoszczyzny mrożonej)

– surowe jajko

– drobno posiekana cebula

– 2 łyżki bułki tartej

– grzyby suszone (kilka)

– 8 pieczarek pokrojonych w kostkę

– ziele angielskie

– liść laurowy

– sól

– pieprz

– masło klarowane do posmażenia cebulki i pieczarek

– kostka rosołowa drobiowo-wieprzowa

PRZYGOTOWANIE:

Podsmażyć cebulkę i pieczarki na maśle klarowanym i namoczyć grzyby suszone. Włoszczyznę gotować w osolonej wodzie z zielem angielskim, liściem laurowym i pieprzem ok. 20 minut. Połączyć cebulkę, pieczarki, suszone grzyby, włoszczyznę i jajko z mięsem mielonym. Posypać solą, pieprzem i bułką tartą, wymieszać i uformować pulpety. Wrzucić je na zagotowaną wodę z kostką rosołową drobiowo-wieprzową i gotować ok. 7 minut. Smakują wyśmienicie podane np. z sosem grzybowympieczarkowo-śmietankowym lub koperkowym😉

Kupowanie mięsa mielonego

Problemem przy zakupie jakiegokolwiek mięsa, a już przede wszystkim mielonego jest to, że kompletnie nie mamy pojęcia, co się w nim znajduje. Ewentualne tacki mają co prawda etykietę, ale rzadko ją czytamy, a kiedy już się nam zdarzy, często niewiele nam ona mówi. Pisałam już o tym wcześniej, ale pozwolę sobie powtórzyć swoje słowa – w kwestii zakupu mięsa, w jakiejkolwiek postaci, polecam całkowicie zrezygnować z supermarketów i tacek, znaleźć jeden osiedlowy sklep (no, może dwa) o dobrej reputacji wśród gospodyń z długim stażem i być mu wiernym. Jeśli przekonamy się, że rzeczywiście mięso jest w nim zawsze świeże, możemy wtedy wykonać ryzykowny krok zakupu mięsa mielonego. Nigdy nie decydujmy się jednak na wzięcie czegoś, co nie zostało zmielone przy nas. Wybierzmy dokładnie takie mięso, na jakie mamy ochotę, które ładnie i świeżo się prezentuje, upewnijmy się czy na pewno nie było wcześniej mrożone (jeśli było, nie polecam brania, ograniczy nam to możliwość ewentualnego zamrożenia np. kotletów albo jakiegokolwiek dania, gdyby zaszła taka potrzeba) i poprośmy sprzedawcę o zmielenie na naszych oczach. W każdym sklepie jest taka możliwość. Można oczywiście kupować też zawsze świeże mięso i mielić samemu, jednak nie zawsze mamy na to czas i chęć, a efekt jest taki sam;)

Kotlety mielone

mielony

Choć dodawanie do mięsa na kotlety mielone bułki obniża koszty i mogłoby się wydawać, że te „stuprocentowe” mielone bez rozrabiania mają jakąś kulinarną wyższość nad tymi „po taniości”, jednak co bułka w kotlecie mielonym, to bułka w kotlecie mielonym! Łagodzi smak, uszlachetnia go i nadaje właśnie dokładnie tego, czego trzeba! A że to jeszcze ekonomiczne, to już w ogóle!;)

SKŁADNIKI

– 35 dag mięsa mielonego wieprzowego lub wołowo-wieprzowego (polecam wybrać świeże mięso w sklepie i poprosić o jego zmielenie)

– dwie czerstwe bułki (jeśli nie mamy i musimy dopiero kupić, najlepiej wybrać najtwardsze)

– dwie duże cebule

– sól

– pieprz

– świeży lubczyk (jeśli brak, może być suszony)

– bułka tarta

– olej

– masło klarowane (do podsmażenia cebulki)

PRZYGOTOWANIE:

Bułki włożyć do miski z zimną wodą i przykryć talerzem, żeby się namoczyły. Posiekać drobno dwie cebule. Tylko jedną z nich podsmażyć na maśle, aż się zeszkli. W drugiej misce połączyć mięso z surową cebulą, odsączonymi z wody bułkami, podsmażoną cebulą, odrobiną posiekanego świeżego lubczyku (lub dwiema szczyptami suszonego), solą i pieprzem oraz odrobiną bułki tartej. Uformować w dłoniach zgrabne kotleciki, przyprószyć, gdyby się kleiły, jeszcze bułką tartą i obsmażyć z dwóch stron. Idealnie pasują do własnej ćwikły😉