Sałatka makaronowa z tuńczykiem

Wiele osób zaczyna właśnie ciężką i bardzo zajmującą pracę sezonową. Kiedy spędza się wyjątkowo dużo czasu w pracy, warto zadbać o ciekawe i smaczne lunche, które możemy zabrać ze sobą i które nie wymagają podgrzewania. Dziś proponuję niezwykle prostą sałatkę makaronową z tuńczykiem. Jest naprawdę pyszna i bardzo szybko znika!;)

SKŁADNIKI:

– 2 puszki tuńczyka rozdrobnionego w zalewie solnej (taniego i dobrego dostaniemy TUTAJ)

200 g oliwek zielonych z papryką lub samych (tanie i dobre dostaniemy TUTAJ)

– 250 g (puszka) kukurydzy złocistej

– 2 łyżki majonezu

– szczypta suszonego lubczyku

– sól

– pieprz

– kilka kropli oliwy do makaronu

– 2 szklanki suchego makaronu (polecam świderki lub falbanki)

PRZYGOTOWANIE:

Ugotować makaron w lekko osolonej wodzie z kilkoma kroplami oliwy wg wskazań na opakowaniu. Odcedzić i zostawić pod przykryciem do całkowitego ostygnięcia. Odcedzić tuńczyka i włożyć do miski, a potem dodać do niego odcedzoną kukurydzę i odcedzone oliwki przekrojone wzdłuż. Połączyć z majonezem i suszonym lubczykiem, a potem zimnym makaronem. Dodać pieprz do smaku i ewentualnie, jeśli będzie taka potrzeba, odrobinę soli!;)

Reklamy

Pieczony bakłażan w sosie pomidorowo-serowym z ziołami

Kiedy mam niewiele czasu na przygotowanie i obmyślenie posiłku lub/i kiedy jestem bardzo głodna, ale nie mam pojęcia na co miałabym ochotę, okazuje się, że właściwie zawsze mogłabym zjeść bakłażana w sosie pomidorowo-serowym. Jest to niesłychanie proste danie, do którego naprawdę często wracam. Oczywiście, jeśli spieszymy się bardziej, możemy usmażyć bakłażana zamiast go piec. Jednak musimy pamiętać o tym, że chłonie on bardzo dużo tłuszczu.
Gdybym miała podać taki obiad gościom, prawdopodobnie wzbogaciłabym go o 40-50 dag mielonego mięsa (wieprzowo-wołowego lub wołowego), garść pieczarek i pokrojoną w kostkę cukinię!;)

SKŁADNIKI:

– 2 średnie bakłażany

– 2 puszki obranych i pokrojonych pomidorów

– 2 cebule białe

– 25 dag sera gouda w kawałku (tani i dobry dostaniemy TUTAJ)

200 g oliwek zielonych z papryką lub samych (tanie i dobre dostaniemy TUTAJ)

– 3-4 ząbki czosnku

– szczypta suszonego oregano

– szczypta suszonej bazylii

– szczypta suszonych ziół prowansalskich

– odrobina soli

– olej rzepakowy

– łyżka masła klarowanego do zeszklenia cebuli

PRZYGOTOWANIE:

Oliwki wyjąć z wody, namoczyć w zimnej wodzie, odcedzić i drobno posiekać. Natrzeć garnek do pieczenia lub naczynie żaroodporne, które włożymy potem do piekarnika, olejem. Ułożyć cztery połowy umytych i przekrojonych wzdłuż bakłażanów i piec ok. 30-40 minut, aż zupełnie zmiękną (można w trakcie pieczenia obrócić na drugą stronę). Cebulę drobno posiekać i zeszklić na maśle. Przełożyć ją do garnka, zalać pomidorami z puszki, dodać bazylię, oregano, zioła prowansalskie i oliwki. Wycisnąć ząbki czosnku, dodać sól, zetrzeć do środka ser gouda i wszystko razem zagotować, a potem dusić na małym ogniu, mieszając, ok. 5 minut. Miąższ upieczonych bakłażanów przełożyć łyżką do garnka i energicznie zamieszać. Jeśli skórka bakłażanów się nie przypali lub nie będzie zbyt twarda, pokroić ją i wrzucić do garnka. Jeszcze raz wszystko zamieszać i dusić na bardzo niewielkim ogniu jeszcze ok. 3 minut. Preferuję podawanie tego dania z makaronem, ale ziemniaki też się świetnie sprawdzą w roli dodatku!;)

Wrap w greckim stylu

Do stworzenia tego dania zachęcił mnie pewien wakacyjny konkurs, który za zadanie postawił uczestnikom stworzenie wrapa zainspirowanego podróżami. Największą motywacją przy wymyślaniu była dla mnie niesamowita kulinarna uczta w poznańskim lokalu „U Greka”. Dodałam jednak również coś od siebie, wspominając liczne wizyty w Grecji!;) Przy okazji wyszło coś naprawdę pysznego i prostego do zrobienia. Z podanych niżej proporcji zrobimy 4 pyszne wrapy!;)

SKŁADNIKI:

MARYNATA:

– podwójna świeża pierś kurczaka

– ok. 10 dag boczku wędzonego (tani i dobry dostaniemy TUTAJ)

– świeżo wyciśnięty sok z połowy limonki

– szklanka oliwy z oliwek

grecka mieszanka przypraw do moussaki (lub oregano, tymianek i cynamon)

– liść laurowy (polecam własnoręcznie zbierane w Grecji)

– 2 obrane i przekrojone wzdłuż ząbki czosnku

– sól

– pieprz

WRAPY:

– 4 tortille placki (tanie i dobre dostaniemy TUTAJ)

– własne tzatziki (przepis TUTAJ)

– rukola

– pół opakowania prawdziwej greckiej fety (tanią i dobrą dostaniemy TUTAJ)

– sos Ajvar łagodny (dostaniemy go TUTAJ)

– mały słoiczek zielonych oliwek bez pestek

– 2 pomidory

gęsi smalec lub olej rzepakowy do smażenia

PRZYGOTOWANIE:

MARYNATA:

Kurczaka i boczek umyć i pokroić w kostkę (z boczku odkroić skórę). Pozostałe składniki marynaty wymieszać i włożyć do niej mięso. Zostawić na całą noc w lodówce.

WRAPY:

Przygotować placki tortilli. Na każdym rozsmarować na całej szerokości tzatziki, potem pokryć je również w całości świeżą umytą rukolą. Na rozgrzanym tłuszczu usmażyć kurczaka z boczkiem (łyżką cedzakową odcedzając je wcześniej z nadmiaru oliwy i wyjmując z marynaty liść laurowy i czosnek). Dobrze wysmażone mięso układać na rukoli, jedynie na połowie tortilli. Na tym samym tłuszczu lekko roztopić fetę (smażyć po 2 minuty z każdej strony) i ułożyć ją na mięsie. Rozprowadzić po nich sos ajvar, dorzucić oliwki i pokrojone w kostkę pomidory. Wszystko starannie zawinąć i piec ok. 3 – 5 minut.

Tatar z łososia

Jakiś czas temu, kiedy podawałam swój przepis na tatar wołowy, pomyślałam, że koniecznie muszę też stworzyć swój własny tatar z łososia. Jednak moment, w którym go skomponowałam przyszedł dopiero wczoraj. Wracając bardzo głodna z pracy, zapragnęłam zrobić sobie pyszną, zdrową i lekką choć sycącą kolację. Efekt moich eksperymentów przerósł moje najśmielsze oczekiwania, więc mogę ten przepis spokojnie polecać. Tatar z łososia znakomicie sprawdzi się nie tylko, jako przekąska bądź kolacja w domowym zaciszu, ale również jako przystawka przed eleganckim proszonym obiadem!;) (Podane niżej proporcje wystarczają do zrobienia tatara dla dwóch osób.)

SKŁADNIKI:

TATAR:

– 10 dag łososia świeżego (tani i dobry dostaniemy TUTAJ)

– 15 dag łososia wędzonego na zimno (tani i dobry dostaniemy TUTAJ)

– 1,5 łyżki sosu sojowego Kikkoman

– łyżka oliwy z oliwek

– szczypta pieprzu kolorowego (jeśli użyjemy mieszanki pieprzowej z solą, sosu sojowego dodajmy mniej)

– 4 – 5 listków świeżej mięty

– łyżeczka świeżo wyciśniętego soku z limonki

DODATKI:

– kawałek ogórka zielonego posiekanego w drobną kostkę

– dojrzałego awokado pokrojonego w drobną kostkę (awokado pokroić na sam koniec, przed samym podaniem)

– garść drobno posiekanych zielonych oliwek z papryką i ziołami (tanie i dobre dostaniemy TUTAJ)

– garść świeżej roszponki i świeżego szpinaku posiekanych drobno razem

– 2 małe roszponki do dekoracji

– kawałek limonki

– oddzielnie podany sos sojowy

PRZYGOTOWANIE:

Surowego i wędzonego łososia drobno posiekać. Dodać sos sojowy, oliwę z oliwek, pieprz, drobno pokrojoną świeżą miętę oraz sok z limonki. Wszystko razem zmielić maszynką do mięsa (ja przez chwilowy brak maszynki zmiksowałam delikatnie mikserem ręcznym i efekt również okazał się zadowalający). Zobaczmy, czy odpowiada nam słoność i ostrość i w razie potrzeby przyprawmy do smaku, pamiętając że dobrze, jeśli sam tatar będzie odrobinę zbyt intensywny, ponieważ delikatność zielonego ogórka i awokado, z którymi będziemy go później mieszać zneutralizuje jego zbyt wyraźny smak. Tak przygotowane mięso podzielić na dwie części i uformować z niego dwie kulki, jak na pulpety. Położyć tatar na talerzyku, sam jego wierzch ozdobić roszponką, a wokół mięsa ułożyć pokrojone w kosteczkę: ogórek zielony, oliwki z papryką i ziołami, roszponkę ze szpinakiem i awokado (możemy – dla ładniejszego wyglądu i podkręcenia smaku jeszcze raz położyć oliwki). Podawać tatara z kawałkiem limonki do skropienia na talerzu i sosem sojowym w oddzielnym naczyniu!;)