Perkelt, czyli prawdziwy węgierski gulasz

Perkelt

Wróciwszy nie tak dawno z Budapesztu, zgłębiam tajniki węgierskiej kuchni. Pierwszym daniem, z jakim postanowiłam się zmierzyć jest perkelt (węg. pörkölt), czyli tradycyjny węgierski gulasz. Oparłam się głównie na przepisie Mistrza Roberta Makłowicza, który został podany w odcinku, do którego link umieszczam pod swoim przepisem*. Jednak pozwoliłam sobie dorzucić też coś od siebie – wykorzystałam węgierskie skarby, które nabyłam na budapesztańskiej ziemi. Oczywiście i bez ich dodatku można stworzyć wspaniałe danie, ale jeśli przypadkiem wróciliśmy z Węgier z toną tamtejszych przypraw i past, zachęcam do takiego ich wykorzystania, bo efekt jest naprawdę piorunujący!;)

SKŁADNIKI:

– 35 dag surowej pieczeni wołowej pokrojonej w drobną kostkę

– 35 dag polędwicy wieprzowej pokrojonej w drobną kostkę

– 4 słodkie papryki spiczaste pokrojone w drobną kostkę (dobre dostaniemy TUTAJ)

– czerwona papryka pokrojona w drobną kostkę

– 3 cebule pokrojone w drobną kostkę

– 3 – 4 ząbki czosnku

– szczypta majeranku

– ok. 2 szklanek dobrego (najlepiej węgierskiego) czerwonego półwytrawnego wina

– łyżka śmietany

– łyżeczka mąki ziemniaczanej (jeśli chcemy się ściśle trzymać węgierskich przepisów, to bez śmietany i mąki, mnie jednak bardziej smakuje właśnie z nimi 😉 )

– sól

2 – 3 łyżki gęsiego (lub dobrego wieprzowego) smalcu

– szczypta słodkiej papryki w proszku

węgierskie skarby:

– szczypta papryki proszku Kalocsai Fűszerpaprika-őrlemény

– szczypta papryki w proszku Szegedi Paprika

– łyżka pasty z papryki Édes Anna

– łyżka pasty paprykowej Piros Arany w tubce

PRZYGOTOWANIE:

Na rozgrzanym smalcu zeszklić cebulę i – cały czas mieszając – połączyć z paprykami w proszku. Dodać mięso i smażyć je w wysokiej temperaturze. Jak się zetnie dodać wyciśnięty czosnek, świeże papryki i majeranek i podlać połową szklanki wina, ciągle mieszając. Zmniejszyć trochę ogień i dusić wszystko razem do czasu, aż mięso będzie zupełnie miękkie (ok. 50 minut), od czasu do czasu podlewając winem. Sos zabielić śmietaną z mąką i wymieszać z pastami paprykowymi oraz solą do smaku. Dusić wszystko jeszcze ok. 5 minut. Danie idealnie smakuje z purée ziemniaczanym i wszelkimi kiszonkami (to w węgierskim stylu) lub mizerią, którą polecam, bo się świetnie komponuje z gulaszem!;)

*„Makłowicz w podróży” odc. „Węgry – Budapeszt – Jubileuszowy”

Reklamy

Krem z pieczonej papryki i bakłażana

Po raz pierwszy spotkałam się z tą zupą w jednej z moich ulubionych zakopiańskich restauracji – Trattorii Adamo i kompletnie się nią zachwyciłam. Postanowiłam odtworzyć ją w domu i efekt okazał się rzeczywiście niemal identyczny z pierwowzorem (powiedziałabym nawet, nieskromnie, że moja smakuje mi jeszcze bardziej). Zapraszam więc na pyszną, odrobinę jesienną paprykowo-bakłażanową zupkę!;)

SKŁADNIKI:

– 2 średnie bakłażany

– 2 słodkie papryki spiczaste (dobre dostaniemy TUTAJ)

– papryka czerwona

– 3 pomidory śliwkowe (lub malinowe)

– łyżka koncentratu pomidorowego z bazylią

– 5 – 6 ząbków czosnku

– olej rzepakowy z bazylią (tani i dobry dostaniemy TUTAJ)

– garść świeżego oregano

– garść świeżej bazylii

– szczypta słodkiej papryki w proszku

– łyżeczka (lub dwie) pieprzu cayenne

– łyżka soli

PRZYGOTOWANIE:

Bakłażany umyć, pokroić wzdłuż i dobrze natrzeć olejem z każdej strony. Wszystkie papryki umyć, pozbawić ich nasion i pokroić w ćwiartki. Włożyć bakłażany i papryki do nagrzanego piekarnika lub garnka do pieczenia i piec ok. godziny. W międzyczasie wyparzyć i obrać pomidory i pokroić je na drobną kostkę. Dusić pomidory w garnku z solą, jak się zrobią miękkie, wycisnąć do nich czosnek, dodać koncentrat pomidorowy i dobrze wymieszać. Upieczone bakłażany i papryki zmiksować z oregano i bazylią mikserem ręcznym lub blenderem na jednolitą masę, którą wlejemy do pomidorów z czosnkiem i solą. Wszystko razem wymieszać, dodać odrobinę wrzątku, ewentualnie soli do smaku, słodką paprykę w proszku i kilka kropli oleju z bazylią. Podawać z kleksem oleju z bazylią na talerzu!;)


Jeśli zostanie nam resztka kremu, możemy wykorzystać ją na szybki, tani obiad: ugotujmy nasz ulubiony rodzaj makaronu, posypmy go tartym żółtym serem, polejmy całość zagotowanym kremem, posypując jeszcze delikatnie górę serem. Możemy całość też zapiec w piekarniku!;)

Papryka faszerowana z batatem

Faszerowana papryka z batatem

Na jesienne smutki, szarości, choroby i ciemności od 16.00 wymyśliłam paprykę faszerowaną z batatem. Jest warzywno-mięsna, trochę słodkawa, trochę inna od tej, którą znamy, a przede wszystkim bardzo kolorowa i pyszna!;)

SKŁADNIKI:

– ok. 30 dag zmielonej łopatki wieprzowej

– 3 czerwone papryki

– duży batat

– cebula słodka

– pomidor

– puszka kukurydzy złocistej (170 g)

– ząbek czosnku

– łyżeczka koncentratu pomidorowego

– kostka wołowa lub odrobina własnego bulionu

– olej

– masło klarowane (do podsmażenia cebulki)

– sól

– pieprz

PRZYGOTOWANIE:

Bataty umyć, obrać i pokroić wzdłuż na prostokątne kawałki. Włożyć do żaroodpornego naczynia, podlać olejem, posypać odrobiną soli i pieprzu i piec w piekarniku ok. 30 minut. Na patelni usmażyć mielone mięso – dopiero pod koniec smażenia posolić i przełożyć do garnka. Potem usmażyć jedną pokrojoną w paski paprykę i przełożyć ją do garnka z mięsem. Następnie zeszklić posiekaną w kostkę cebulę na maśle klarowanym (jeśli go nie mamy, może być na oleju), którą również dodamy do garnka, a na końcu podsmażyć obranego i pokrojonego w kostkę pomidora i wrzucić do do blendera razem z łyżeczką koncentratu pomidorowego, kostką wołową (lub odrobiną własnego bulionu) i wyciśniętym ząbkiem czosnku. Mięso z papryką i cebulą zalać sosem pomidorowym z czosnkiem, dodać odcedzoną kukurydzę i zagotować (tylko doprowadzić do wrzenia). Upieczone bataty położyć na ręczniku papierowym, żeby wchłonął olej. Pozostałe 2 papryki umyć i bardzo ostrożnie odkroić górę wraz z nasionami. Wyjąć ze środka białe elementy, przepłukać wodą i piec same w piekarniku na papierze do pieczenia ok. 20 – 25 min., aż zmiękną. Wtedy wyjąć, ułożyć w nich bataty (na ściankach), włożyć ciepły, podgrzany farsz i piec jeszcze jakieś 5 – 10 minut. Farszu starczy na jeszcze jeden obiad – danie jest idealne z ryżem!;)