Pierogi z wątróbką

Wątróbka jest jednym z najtańszych i równocześnie najzdrowszych dań, jakie możemy sobie wyobrazić. Do tego – odpowiednio przyrządzona – jest naprawdę przepyszna. Sekretem, o czym już kiedyś pisałam, jest wymoczenie jej wcześniej w mleku. To dodaje jej delikatności i usuwa nieprzyjemny posmak. Moją dzisiejszą propozycją są pierogi z wątróbką, kaszą i lubczykiem. Niewiarygodnie tania, sycąca i smakowita potrawa, którą można przygotować w większej ilości, a potem zamrozić to, czego nie zdołamy zjeść. Podana z doskonałą omastą lub/i śmietaną jest naprawdę idealnym pomysłem na tani i wyśmienity obiad!;)

SKŁADNIKI:

FARSZ:

– 70 dag wątróbki indyczej

– 30 dag wątróbki kurzej

– duża cebula czosnkowa

– woreczek kaszy jęczmiennej mazurskiej (tanią i dobrą dostaniemy TUTAJ)

– sól morska

– pieprz czarny

– szczypta suszonego lubczyku

– olej rzepakowy

– mleko

CIASTO:

mąka pszenna (tanią dostaniemy TUTAJ)

– sól

– woda gazowana

OMASTA:

– 2 duże cebule czosnkowe

– ok. 15 dag dobrego wędzonego boczku

PRZYGOTOWANIE:

FARSZ:

Wątróbkę dobrze umyć i wyciąć z niej wszystkie błonki, żyłki i żółte lub białe elementy. Włożyć do miski z mlekiem i zostawić w niej na parę godzin (polecam zostawienie wątróbki w mleku na całą noc w lodówce). Następnie odcedzić porządnie wątróbkę z mleka, posypać solą i pieprzem i smażyć na rozgrzanym oleju z każdej strony do ścięcia się mięsa. Cebulę posiekać drobno i zeszklić, a potem zmiksować na jednolitą masę wątróbkę z cebulą. Ugotować w lekko osolonej wodzie kaszę wg wskazań na opakowaniu i połączyć ze zmiksowaną wątróbką z cebulą. Posypać wszystko delikatnie suszonym lubczykiem, wymieszać i odstawić.

OMASTA:

Z boczku odkroić skórę z warstwą tłuszczu. Resztę boczku i cebulę posiekać najdrobniej, jak się da. Na rozgrzanej suchej patelni rozprowadzić tłuszcz ze skóry boczku i kiedy się roztopi, zeszklić na nim cebulę i podsmażyć pokrojony boczek. Smażyć na niewielkim ogniu, aż nasza omasta przybierze postać płynnego i gęstego sosu.

PIEROGI Z OMASTĄ:

Połączyć wszystkie składniki na ciasto i chwilę je wyrabiać. Rozwałkować bardzo cienko i wyciąć szklanką kółka. Farsz układać łyżeczką na samym środku wyciętego z ciasta kółka i uformować pierogi. Gotować w osolonej wodzie z kilkoma kroplami oleju po kilkanaście pierogów na raz. Gotować do wypłynięcia. Przed wyjęciem, sprawdzić jednego pieroga, czy jest już miękki. Jeśli gotujemy większą liczbę, najlepiej zamrozić porcje na kolejne dni. Podawać ze świeżo przygotowaną omastą lub/i kleksem śmietany!;)

Reklamy

Jednopalnikowe samosy, czyli indyjsko-góralskie pierożki z granatowym musem

Samosy Miałam dużo radości, wymyślając swój samosowy farsz (a jeszcze więcej, jedząc swoje samosy), więc prezentuję poniżej indyjskie smaki z podhalańskim akcentem w postaci oscypka, który – co podejrzewałam – idealnie się w nie wpasował, wnosząc coś zupełnie nowego. A z musem z granatów nie spotkałam się nigdy wcześniej, więc ucieszyłam się, że wyobrażony sobie przeze mnie smak w rzeczywistości okazał się trafiony i pasujący do całości. Danie jest dosyć czasochłonne, ale warte zachodu!;)

SKŁADNIKI:

GRANATOWY MUS:

– 2 granaty

– białka z 2 jaj

FARSZ:

– 3 dymki cebuli (cebula + szczypior)

– 400 g mrożonych, blanszowanych kurek (w sezonie najlepsze są świeże)

– sos sojowy

– mięso z 4 pałek i 3 udek kurczaka ugotowane w rosole, najlepiej drobiowo-wołowo-warzywnym (powstałą zupę proponuję przekształcić w doskonale pasujący do dania rosół po indyjsku)

– 2 łyżki prażonych orzechów arachidowych

– szczypta przyprawy garam masala

– szczypta kurkumy

– słoik sosu PATAK’S Korma (mieszkańcy Zakopanego dostaną go tylko TUTAJ)

– 2 małe starte wędzone oscypki (ok. 4 łyżki tartego oscypka)

– szczypta pieprzu cayenne

– masło klarowane do smażenia

CIASTO:

– 0,5 kg mąki

– 30 g masła klarowanego

– łyżeczka soli

– łyżeczka curry

– 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

– 4 łyżki jogurtu naturalnego

– 100 ml wody gazowanej

PRZYGOTOWANIE:

GRANATOWY MUS:

Umyć i przekroić granaty w poprzek. Wydłubać łyżeczką wszystkie nasionka i wrzucić je do rondelka. Jeśli wpadną nam do niego też białe kawałki, wyłowić je. W rondelku powinny zostać jedynie nasionka. Rondelek postawić na małym gazie i, nie dodając do granatów wody, doprowadzić do wrzenia. Dusić ok. 13 minut. Po ich upływie zmiksować duszone granaty na jednolitą, gładką masę. W osobnej miseczce ubić białka jajek na sztywną pianę. Połączyć pianę z białek z masą z granatu i doprowadzić na wolnym ogniu do wrzenia.

FARSZ:

Pokrojone w kostkę cebulki i szczypiorek zeszklić na maśle klarowanym. Potem podsmażyć na maśle rozmrożone, umyte i osuszone kurki, pod koniec smażenia podlać je odrobinę sosem sojowym i posypać szczyptą soli. Połączyć kurki z dymkami, dodać pokrojonego rosołowego kurczaka, szczyptę przyprawy garam masala, szczyptę kurkumy, orzechy arachidowe i sos Korma. Wymieszać, doprowadzić na wolnym ogniu do wrzenia, posypać wszystko tartym oscypkiem i szczyptą pieprzu cayenne. Dusić ok. 5 – 7 minut, od czasu do czasu mieszając.

CIASTO:

Wszystkie składniki połączyć ze sobą i wyrobić ciasto. Rozwałkować bardzo cienko (jak na pierogi) i wykroić kółka o średnicy mniej więcej 10 cm. Przeciąć je na pół – powstaną półkola. Zlepiamy w rękach dwie połowy prostego brzegu tak, by powstał szczelny stożek. Nakładamy do środka nasz farsz (uwaga, żeby nie nałożyć zbyt dużo – kurki nakładałam kapeluszami do dołu, żeby pierożek dał się zakleić) i zlepiamy ze sobą górę. (Jeśli się zmęczymy lepieniem maleńkich pierożków, możemy zrobić zawsze większe samosy – dokładnie tak samo, tylko zwiększając średnicę koła ciasta.)

JEDNOPALNIKOWE SAMOSY:

Wlewamy na patelnię dużo oleju (na grubość ok. 2 cm) i rozgrzewamy go maksymalnie. Dopiero na gorący, głęboki olej wrzucamy samosy, obsmażamy z obydwu stron nie dłużej, niż 3 minuty. Przed podaniem kładziemy na ręcznik papierowy, który wchłonie nadmiar tłuszczu. Serwować z granatowym musem na ciepło lub na zimno (polecam na ciepło), nałożonym do oddzielnej miseczki, w której możemy sobie maczać pierożki. Danie odnajdzie się zarówno w roli atrakcyjnej przystawki czy zakąski, jak i znakomitego obiadu (z podanych składników wychodzą dwie duże, sycące porcje)!;)

Samosy.jpg

Pierogi z kapustą i grzybami

pierogi z kapustą i grzybami

Jedna z tych potraw, których nie może zabraknąć na wigilijnym stole. Jednak – w przeciwieństwie do karpia czy kutii – gości w naszych domach nie tylko od święta. Jest bardzo tania i choć – jak wszystkie pierogi – troszkę czasochłonna, dobrze czasem mieć w zamrażarce mały zapas własnych pierogów z kapustą i grzybami. W razie pojawienia się nieoczekiwanych gości będzie jak znalazł, zadowalając większość podniebień, także tych wegetariańskich;)

SKŁADNIKI:

CIASTO:

– mąka pszenna (najlepsza poznańska)

– jajko*

– sól

– woda (zwykła i odrobina mineralnej naturalnie gazowanej)

FARSZ:

– 50 dag dobrej, wypróbowanej wcześniej kapusty kiszonej (najlepiej bez marchewki)

– drobno posiekana cebula

–  20 dag podgrzybka suszonego wymoczonego w wodzie

– 50 dag pokrojonych w kostkę pieczarek

– kostka rosołowa „grzyby leśne” lub wywar z grzybów leśnych

– kminek mielony

– sól

– pieprz

– masło klarowane do podsmażenia cebuli i pieczarek

PRZYGOTOWANIE:

FARSZ:

Gotować kapustę ok. 25 minut. Podsmażyć na maśle klarowanym cebulkę z pieczarkami i połączyć z kapustą oraz pokruszonymi namoczonymi podgrzybkami. Dodać kostkę rosołową, kminek i w razie potrzeby doprawić do smaku solą i pieprzem.

PIEROGI:

Połączyć wszystkie składniki na ciasto i chwilę je wyrabiać. Rozwałkować bardzo cienko i wyciąć szklanką kółka. Farsz układać łyżeczką na samym środku wyciętego z ciasta kółka i uformować pierogi. Gotować w osolonej wodzie z kilkoma kroplami oleju po kilkanaście pierogów na raz. Gotować do wypłynięcia. Przed wyjęciem, sprawdzić jednego pieroga, czy jest już miękki. Jeśli gotujemy większą ilość, najlepiej zamrozić porcje na kolejne dni. Polecam podawanie z cebulką (wersja jarska, wigilijna) albo ze skwarkami;)

* wszystko zależy od mąki, jednak nie zawsze jajko jest konieczne, czasem brak jajka łagodzi jeszcze bardziej konsystencję ciasta. Proponuję zacząć wyrabiać bez jajka i wtedy zadecydować o jego braku lub dodaniu.

Wiosenne pierogi ruskie

Pierogi ruskie

Przepis nie różni się diametralnie od tradycyjnego, jednak obecność całej dymki cebuli i sposób zaserwowania dania (posypanie szczypiorkiem) nadaje pierogom ruskim delikatności i wiosennego powiewu;)

SKŁADNIKI:

CIASTO:

– mąka pszenna (najlepsza poznańska)

– jajko*

– sól

– woda (zwykła i odrobina mineralnej naturalnie gazowanej)

FARSZ:

– purée z 8 dużych ziemniaków (zagotowane ziemniaki utłuc, dodając kawałek masła i łyżkę śmietany)

– opakowanie twarogu (polecam półtłusty Piątnicy)

– drobno posiekana i podsmażona na maśle klarowanym cebula

– posiekana dymka cebuli (cała z cebulą)

– drobno posiekany pęczek szczypiorku

– sól

– pieprz cytrynowy

PRZYGOTOWANIE:

Połączyć wszystkie składniki na ciasto i chwilę je wyrabiać. Rozwałkować bardzo cienko i wyciąć szklanką kółka. Farsz (wymieszane składniki farszu) układać łyżeczką na samym środku wyciętego z ciasta kółka i uformować pierogi. Gotować w osolonej wodzie z kilkoma kroplami oleju po kilkanaście pierogów na raz. Gotować do wypłynięcia. Przed wyjęciem, sprawdzić jednego pieroga, czy jest już miękki. Jeśli gotujemy większą ilość, najlepiej zamrozić porcje na kolejne dni. Polecam podawanie z cebulką i śmietaną oraz przyprószenie szczypiorkiem;)

* wszystko zależy od mąki, jednak nie zawsze jajko jest konieczne, czasem brak jajka łagodzi jeszcze bardziej konsystencję ciasta. Proponuję zacząć wyrabiać bez jajka i wtedy zadecydować o jego braku lub dodaniu.