Krem z pieczonej papryki i bakłażana

Po raz pierwszy spotkałam się z tą zupą w jednej z moich ulubionych zakopiańskich restauracji – Trattorii Adamo i kompletnie się nią zachwyciłam. Postanowiłam odtworzyć ją w domu i efekt okazał się rzeczywiście niemal identyczny z pierwowzorem (powiedziałabym nawet, nieskromnie, że moja smakuje mi jeszcze bardziej). Zapraszam więc na pyszną, odrobinę jesienną paprykowo-bakłażanową zupkę!;)

SKŁADNIKI:

– 2 średnie bakłażany

– 2 słodkie papryki spiczaste (dobre dostaniemy TUTAJ)

– papryka czerwona

– 3 pomidory śliwkowe (lub malinowe)

– łyżka koncentratu pomidorowego z bazylią

– 5 – 6 ząbków czosnku

– olej rzepakowy z bazylią (tani i dobry dostaniemy TUTAJ)

– garść świeżego oregano

– garść świeżej bazylii

– szczypta słodkiej papryki w proszku

– łyżeczka (lub dwie) pieprzu cayenne

– łyżka soli

PRZYGOTOWANIE:

Bakłażany umyć, pokroić wzdłuż i dobrze natrzeć olejem z każdej strony. Wszystkie papryki umyć, pozbawić ich nasion i pokroić w ćwiartki. Włożyć bakłażany i papryki do nagrzanego piekarnika lub garnka do pieczenia i piec ok. godziny. W międzyczasie wyparzyć i obrać pomidory i pokroić je na drobną kostkę. Dusić pomidory w garnku z solą, jak się zrobią miękkie, wycisnąć do nich czosnek, dodać koncentrat pomidorowy i dobrze wymieszać. Upieczone bakłażany i papryki zmiksować z oregano i bazylią mikserem ręcznym lub blenderem na jednolitą masę, którą wlejemy do pomidorów z czosnkiem i solą. Wszystko razem wymieszać, dodać odrobinę wrzątku, ewentualnie soli do smaku, słodką paprykę w proszku i kilka kropli oleju z bazylią. Podawać z kleksem oleju z bazylią na talerzu!;)


Jeśli zostanie nam resztka kremu, możemy wykorzystać ją na szybki, tani obiad: ugotujmy nasz ulubiony rodzaj makaronu, posypmy go tartym żółtym serem, polejmy całość zagotowanym kremem, posypując jeszcze delikatnie górę serem. Możemy całość też zapiec w piekarniku!;)

Czarny makaron z białą czekoladową chmurką z truskawkami polany sosem waniliowym

Zafascynowana smakiem i wyglądem czarnego makaronu linguine (choć możemy użyć również czarnego spaghetti), postanowiłam pobawić się tym razem trochę innymi smakami, niż poprzednio. Pomyślałam, że skoro tak cudownie komponuje się on z owocami morza, efekt może być również bajeczny z resztą owoców. Oczywiście musiałam też wziąć po uwagę wygląd potrawy, czyli względy kolorystyczne. Wanilia wydała mi się znakomita, bo pasująca do czarnego makaronu zarówno jeszcze w formie laski, jak i potem doskonałego, słodkiego sosu. Połączenia serka mascarpone z roztopioną białą czekoladą nie udało mi się przewidzieć – nie miałam pojęcia, że okaże się aż tak pyszne. Samą chmurkę – z przeróżnymi owocami, na pewno świetne będą też borówki kanadyjskie – możemy z powodzeniem stosować jako deser, podając ją w pucharku. Polecam z sosem waniliowym, choć nie jest nieodzowny!;)

SKŁADNIKI:

SOS WANILIOWY:

– 3 surowe żółtka

– 2 cukry wanilinowe

– 2 łyżki cukru (maksymalnie, może być trochę mniej, jeśli nie lubimy zbyt słodkich sosów)

– 250 ml mleka

– laska wanilii

BIAŁA CZEKOLADOWA CHMURKA Z TRUSKAWKAMI:

– 2 opakowania serka mascarpone (polecam Sottile Gusto – dostaniemy go TUTAJ)

– 2 opakowania białej czekolady (polecam Alpen Gold)

– 25 ml mleka

– ok. 50 dag truskawek

– garść liści świeżej mięty

– czarny makaron linguine nero di seppia z semoliny (dostaniemy go TUTAJ)

– sól

– kilka kropli oliwy z oliwek (tanią, ale dobrą dostaniemy TUTAJ)

PRZYGOTOWANIE:

SOS WANILIOWY:

Żółtka utrzeć mikserem ręcznym z cukrami na jednolitą masę. W garnku zagotować mleko z laską wanilii (wcześniej kroję ją na połowę wzdłuż, a potem na połowę wszerz tak, żeby otrzymać 4 płaskie części). Kiedy mleko zacznie się gotować, zdjąć je z gazu i postawić na nim garnek z wrzątkiem. Na tym garnku postawić garnek z gorącym mlekiem i dodać do niego żółtka z cukrem. Cały czas mieszając, gotować na parze do momentu kiedy sos stanie się gęstszy (kilka minut). Odstawić. Dopiero przed podaniem, kiedy sos zdąży przestygnąć, wyjąć kawałki laski wanilii, wydrapując z nich nożem wszystkie ziarenka wanilii do sosu.

BIAŁA CZEKOLADOWA CHMURKA Z TRUSKAWKAMI:

Bierzemy jeden garnek, do którego zmieści się cała pokruszona czekolada i drugi większy, do którego zmieści się ten pierwszy z czekoladą. Wrzątek wlewamy jedynie do drugiego, większego garnka, w którym gotujemy mniejszy garnek z samą czekoladą. Mieszać od czasu do czasu i kiedy uzyskamy płynną czekoladę bez grudek, dolać do niej mleko. Kiedy masa stanie się jednolita zdjąć ją z ognia i połączyć z serkami mascarpone. Nie musimy używać do tego miksera, ale wymieszajmy wszystko energicznie i porządnie (i postarajmy się jej nie wyjeść, bo jest naprawdę przepyszna!;)). Umyjmy truskawki i pozbawmy ich szypułek (być może te do ozdobienia talerza mogą zostać z szypułkami, ja jednak nie lubię kiedy dekoracji nie da się zjeść w całości). Te, które są ładniejsze i „zgrabniejsze” pokrójmy na pół (na płasko) i odłóżmy do dekoracji talerza. Resztę pokrójmy na ćwiartki lub drobniej i wymieszajmy z naszą białą czekoladową chmurką. Wymyjmy również kilka liści mięty. Będzie służyć również do dekoracji talerza, choć znakomicie też podkręci smak dania.
Ugotujmy makaron w lekko osolonej wodzie z kilkoma kroplami oliwy z oliwek. Przed podaniem potrawy zagotujmy sos waniliowy. Nałóżmy na talerz makaron, na wierz chmurkę z truskawkami, a talerz udekorujmy truskawkami i miętą. Proponuję podanie gorącego sosu waniliowego osobno!;)

Pomarańczowo-cytrynowy sok zagęszczony z miętą

Popularny malinowy sok zagęszczony jest zawsze dobrym pomysłem, ale może się trochę znudzić, dlatego wymyśliłam własny, domowy sok zagęszczony z pomarańczy i cytryn z dodatkiem aromatycznej mięty. Jest bardzo prosty w przygotowaniu i pyszny nie tylko, jako dodatek do herbaty, ale także jako orzeźwiający napój po rozcieńczeniu z zimną wodą lub ciepłą!;)

SKŁADNIKI:

– 1 kg pomarańczy

– 1 kg cytryn

– oberwane i umyte drobniusieńko pokrojone listki z połowy doniczki mięty

– 2 opakowania cukru żelującego 2:1

– 100 g miodu (najtańszy i bardzo dobry dostaniemy TUTAJ)

PRZYGOTOWANIE:

Umyć pomarańcze i cytryny, wycisnąć z nich sok. Sok z pomarańczy, jeśli nie mają pestek, polecam wlać z miąższem, a sok z cytryn odcedzić. Przelać wszystko do garnka i zagotować. Dodać cukry żelujące, miód i miętę i dusić na wolnym ogniu ok. 10 minut, cały czas mieszając. Gotowy gęsty sok przelać przez lejek do umytych i wyparzonych szklanych butelek, zakręcić i postawić na chwilę do góry nogami (wekowanie), żeby się zassały. Syrop nadaje się do spożycia już następnego dnia. Zawekowane butelki przechowywać w ciemnym i chłodnym pomieszczeniu, najlepiej w spiżarce.

Pasta warzywna w stylu włoskim

Trochę inspirując się grecką potrawą – μελιτζανοσαλάτα, wymyśliłam pastę z większej liczby warzyw, które często pojawiają się w kuchni włoskiej. Oczywiście można ją spożywać na ciepło, jako sos do makaronów, ja jednak proponuję smarować nią kanapki!;)

SKŁADNIKI:

– mały pokrojony w kostkę bakłażan ze skórką

– średnia pokrojona w kostkę cukinia ze skórką

– pokrojona papryka żółta

– pokrojona papryka czerwona

– 2 pokrojone w kostkę cebule szalotki

– garść świeżej bazylii

– 2 ząbki czosnku

– szczypta suszonego oregano

– szczypta suszonej bazylii

– szczypta papryki słodkiej

– 40 g tartego sera Gratino

– 2 łyżki jogurtu naturalnego typu greckiego Tolonis (więcej produktów i promocji znajdziemy TUTAJ)

– sól

– pieprz

– oliwa z oliwek

PRZYGOTOWANIE:

Usmażyć na dużej ilości oleju bakłażan i przełożyć do garnka. Potem smażyć kolejno cukinię, papryki i szalotki i połączyć z bakłażanem. Do garnka dodać świeżą bazylię, wyciśnięty czosnek, suszoną bazylię i oregano, słodką paprykę, sól i pieprz do smaku. Dusić wszystko razem ok. 5 minut.  Po ich upływie dodać jogurt grecki, tarty ser i wymieszać wszystko mikserem na jednolitą masę. Poczekać aż wystygnie i smarować nią kanapki (ma w sobie tłuszcz, nie trzeba już używać masła)!;)

*Pewnym wariantem tej pasty jest połączenie cukinii, 3 papryk (czerwonej, zielonej i żółtej), kilku pomidorów suszonych (kupowanych na wagę, nie w zalewie), garści bazylii, czosnku, soli pietruszkowej, pieprzu i jogurtu greckiego i przygotowanie ich dokładnie w ten sam sposób, co w przepisie.

Bakłażany faszerowane sosem pomidorowo-serowym

Zarówno miłośnicy bakłażana, jak i ci, którym wydaje się mdły i nieciekawy, będą tym daniem zachwyceni! Jest ono moją prywatną włoską wariacją na temat greckiej potrawy papoutsakia. Tym z naszych gości, którzy nie przepadają za gorgonzolą – oprócz współczucia, jak wiele tracą –  możemy zaoferować wersję tego kremowego pleśniowego sera pozbawioną. Zamiast (a także oprócz) niego, doskonale w farszu sprawdzą się również podsmażone pieczarki!;)

SKŁADNIKI:

– 2 średnie bakłażany

– 2 cebule

– 2 ząbki czosnku

– puszka pomidorów bez skórki (polecam Pudliszki)

– 10 dag sera gorgonzola (dostaniemy go TUTAJ)

– odrobina startego żółtego sera

– garść świeżych liści bazylii

– suszona bazylia

– suszone oregano

– sól

– masło klarowane do podsmażenia cebuli

– olej do podsmażenia bakłażana

PRZYGOTOWANIE:

Bakłażany umyć i przekroić wzdłuż na połowy. Wyciąć z każdej połowy miąższ i pokroić go na małe kawałeczki, a wydrążone połowy zachować. Na rozgrzanym maśle zeszklić posiekaną w kostkę cebulę. Potem na głębszym oleju podsmażyć bakłażana, dodać do niego zeszkloną cebulę, wycisnąć czosnek, pomieszać i zdjąć z gazu. W garnku doprowadzić do wrzenia pomidory, dodać trochę soli, bazylię świeżą i suszoną, oregano i pokrojony w kawałki ser gorgonzola. Dobrze wymieszać, aż ser się rozpuści i dodać cebulę z bakłażanem i czosnkiem. Wydrążone połowy bakłażana podgrzać w piekarniku lub garnku do pieczenia ok. 7 minut. Po ich upływie posypać je starym żółtym serem, położyć na nich gotowy sos pomidorowo-serowy z odrobiną startego żółtego sera na wierzchu i piec jeszcze ok. 7 minut.  Na końcu ozdobić faszerowane bakłażany pokrojoną świeżą bazylią!;)

Jak wyróżnić naszą kuchnię

liść laurowy

Każdy dom ma swój własny, wyjątkowy i niepowtarzalny smak.  Jak jednak sprawić, by to nasza kuchnia smakowała wszystkim najbardziej? Jak sami możemy ją wyróżnić? Dla mnie sekret tkwi w przyprawach i ziołach. Kiedyś dostałam sole smakowe przywiezione prosto z Kopalni Soli w Wieliczce. Moje serce zupełnie podbiła sól selerowa z koprem oraz pietruszkowa. Kiedy się skończyły, przy najbliższej bytności w Wieliczce kupiłam następne i już nie umiem sobie wyobrazić choćby domowego rosołu bez łyżeczki jednej z nich.

Jednak moja kuchnia po raz pierwszy nabrała zupełnie nowej jakości po pewnej pozasezonowej wizycie na greckiej wyspie Thassos, kiedy przywiozłam stamtąd własnoręcznie zrywane gałęzie świeżych liści laurowych, które później ususzyłam. Od tej pory wszystkie moje zupy, sosy, duszone czy pieczone mięsa smakują dużo łagodniej i… po prostu inaczej, niż wcześniej. Nie ma zupełnie porównania z kupnymi liśćmi laurowymi.

Zachęcam więc wszystkich, zwłaszcza na wyjazdach, do rozglądania się i szukania ciekawych, oryginalnych przypraw do dań, które robimy często albo na bazie których gotujemy dużo różnych rzeczy (u mnie taką potrawą będzie właśnie rosół). Może trafimy na to coś, co stanie się wyjątkowym smakiem naszej kuchni;)

Masełko ziołowe

Masełko ziołowe

To chyba jeden z najprostszych przepisów. Zrobienie masełka ziołowego (albo czosnkowego) nie wymaga ani odrobiny wysiłku, a jak przyjemnie je podać do własnego chleba, pstrąga czy grillowanego mięsa!;)

SKŁADNIKI:

– pół kostki masła (polecam Łaciate)

– świeże oregano

– świeża bazylia

– odrobina soli

PRZYGOTOWANIE:

Roztopić masło w rondelku. Jak będzie płynne dodać świeże, posiekane drobno zioła i posypać szczyptą soli do smaku. Wlać masełko do maselnicy, a kiedy ostygnie włożyć je do lodówki na parę godzin. Można dodawać jakiekolwiek ulubione zioła;)

Pomidorowa

Pomidorowa

Jedna z tych kilku ulubionych w dzieciństwie zup – pomidorowa… Pyszna zarówno z makaronem, jak i ryżem;)

SKŁADNIKI:

– puszka pomidorów bez skórki

– trzy duże świeże pomidory obrane ze skórki, drobno pokrojone

– cebula drobno posiekana

– pół tacki świeżej włoszczyzny albo pół opakowania mrożonej włoszczyzny w paski

– kawałek pręgi wołowej

– 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego

– śmietana

– mleko

– dwie łyżeczki mleczka zagęszczonego niesłodzonego (polecam Gostyń)

– ziele angielskie

– liść laurowy

– świeży lubczyk

– świeża bazylia

– pietruszka

– sól

– pieprz

– masło klarowane do podsmażenia cebuli

PRZYGOTOWANIE:

Pręgę wołową gotować z zielem angielskim, liściem laurowym i pieprzem ok. 25 minut. Dodać włoszczyznę, świeży lubczyk i gotować jeszcze 20 minut, a na końcu posolić i popieprzyć do smaku. Zdjąć garnek z ognia. W drugim garnku podsmażyć na maśle klarowanym cebulkę, dodać świeże pomidory, podlać odrobiną wywaru z pręgi i włoszczyzny i dusić 5 minut. Potem wlać resztę bulionu (pręga i włoszczyzna już nie będą nam potrzebne, możemy je zmiksować i wykorzystać np. jako farsz do naleśników), puszkę pomidorów z koncentratem pomidorowym, dosolić i gotować jeszcze ok. 10 minut. W zależności od tego, czy mamy ochotę na aksamitny krem, czy nie, możemy jeszcze zmiksować wszystko, a na końcu zabielić zupę śmietaną i dolać trochę mleka z mleczkiem zagęszczonym i wrzucić kilka listków świeżej bazylii. W razie potrzeby skropić cytryną i posypać świeżym lubczykiem i pietruszką;)

Zupa cebulowa

zupa cebulowa

Zupa cebulowa to jeden ze smaków mojego dzieciństwa. Nikt nie robił jej lepiej, niż mój Tata😉

SKŁADNIKI:

– tacka świeżej włoszczyzny (wtedy obrać i pokroić) albo opakowanie mrożonej włoszczyzny w paski

– 6 dużych cebul (zwykłych)

– udko kurczaka, trzy pałki kurczaka, pręga wołowa (może być więcej pałek i bez udka, albo dwa udka i bez pałek – wszystko wg uznania)

– świeże oregano

– świeży lubczyk

– świeża bazylia

– ziele angielskie

– liść laurowy

– pieprz

– sól

– masło klarowane do podsmażenia cebuli

– cztery grzanki zrobione ze zwykłego białego pieczywa z żółtym serem (albo w piekarniku albo nawet na patelni tak, żeby ser się stopił)

PRZYGOTOWANIE:

Mięso gotować z liściem laurowym, zielem angielskim i pieprzem ok. 25 minut. Po ich upływie wrzucić włoszczyznę, pokrojone w plastry trzy cebule oraz lubczyk, oregano i bazylię na ok. 20 minut. Dopiero pod koniec gotowania posolić (solenie zawsze na samym końcu!) Wyjąć mięso i włoszczyznę. Pozostałe trzy cebule także pokroić w plastry, podsmażyć na maśle klarowanym, wrzucić do zupy i zagotować. Dodać trochę świeżych ziół i podawać z grzanką, która się bardzo szybko rozpuszcza, więc najlepiej nałożyć ją gościom (albo domownikom) bezpośrednio na talerz gorącej zupy;)