Jednopalnikowe calzone

Nie będzie to przepis na tradycyjne włoskie calzone, a raczej na moją wariację na jego temat. Ostatnio wpadłam na taki pomysł, patrząc co akurat mam w lodówce i efekt mnie całkiem pozytywnie zaskoczył. Pyszne, tanie danie, które można przygotować na nieskończoną liczbę sposobów, dodając do farszu co nam się żywnie podoba. Podane niżej proporcje starczają na dwa średnie, bardzo sycące calzone!;)

SKŁADNIKI:

FARSZ:

– ok. 10 dag szynki pokrojonej w kostkę lub plastry

– ok. 15 dag startego sera edamskiego (tani i dobry dostaniemy TUTAJ)

– pomidor pokrojony w kostkę

– posiekana młoda cebula

– cukinia pokrojona w kostkę

– pół pęczka świeżego posiekanego szczypiorku

– garść świeżej kolendry

– 2 ząbki czosnku

– łyżeczka ketchupu

– sól

– pieprz

– olej rzepakowy lub masło klarowane do posmażenia

CIASTO:

– 1,5 opakowania suchych drożdży (lub ⅓ kostki świeżych)

– łyżeczka soli

– łyżeczka cukru

– ¾ szklanki ciepłej wody

– 3 łyżki oleju

– 300 g mąki pszennej tortowej

PRZYGOTOWANIE:

FARSZ:

Podsmażyć szynkę, cukinię, pomidor, cebulę i szczypiorek. Wycisnąć czosnek, dodać do smaku sól i pieprz, posiekaną kolendrę, łyżkę tartego sera i ketchup (jeśli go nie lubimy, spokojnie możemy pominąć ten krok).

CIASTO:

Wyrobić, uformować dwie równe sobie kulki i odstawić w ciepłe miejsce na 30 minut. Po ich upływie rozwałkować ciasta tak, by powstały dwa okrągłe placki. Każdy z nich posypać resztą tartego sera (na całej szerokości), a potem ułożyć farsz tylko na jednej połowie, przykryć drugą i zlepić. Piec w nagrzanym piekarniku lub w garnku do pieczenia ok. 30 minut.

Reklamy

Pie z szynką i serem (πίτα με ζαμπόν και τυρί)

Pie z szynką i serem

Jedno z moich ukochanych, choć niestety niezbyt dietetycznych śniadań na greckiej wyspie Thassos stanowił tzw. „pie” z szynką i serem, popijany kefirem z lodówki. Z pewnym bólem polonistycznego serca zostawiam to słowo w wersji angielskiej, bo nie posiadamy wystarczająco wiernego odpowiednika – mówiąc najprościej, jest to wytrawnie faszerowane ciasto filo na ciepło. W każdej greckiej piekarni dostaniemy je bez trudu. Jednak jeśli zatęsknimy za nim już w Polsce, polecam samodzielne jego zrobienie. Z pozostałej części ciasta możemy np. upiec pie z fetą – na który przepis poniżej – albo fetą i szpinakiem!;)

SKŁADNIKI:

– opakowanie mrożonego ciasta filo (dostępne TUTAJ)

– 4 plastry ulubionej szynki

– 8 plastrów sera cheddar

oliwa z oliwek (tanią, ale dobrą dostaniemy TUTAJ)

PRZYGOTOWANIE:

Ciasto rozmrozić, wyjmując z zamrażarki w opakowaniu  i trzymając w temperaturze pokojowej ok. 2 godzin. Potem włożyć do lodówki najlepiej na całą noc. Następnego dnia rano wyjąć z lodówki i odstawić, żeby pobyło w temperaturze pokojowej kolejne 2 godziny. Wyjąć ciasto z opakowania, odkroić z niego ¾ wszerz (pozostałą ¼ zachować) i bardzo delikatnie wyłożyć na blasze 5 płatów w następujący sposób: po jednym, który delikatnie nasmarujemy oliwą (czekającą resztę nakryć czystą, zwilżoną wodą ściereczką). Na niego nakładać kolejny. Wszystkie przełożyć oliwą, a na piątym położyć dwa razy po 2 plasterki sera, 2 plasterki szynki, kolejne 2 plasterki sera:

1. 2.3.

i przykryć kolejnym płatem ciasta, którego górę znów nasmarujemy oliwą.

4.

Kłaść pozostałe płaty ciasta w ten sam, co poprzednio sposób aż do końca. Ostatniego, górnego płatu nie smarować oliwą. Możemy, jeśli mamy ochotę, pokroić je w paski i ułożyć (sklejając oliwą) w kratkę. Wszystko razem włożyć do rozgrzanego piekarnika i piec ok. 25 minut.

  • Z pozostałego ciasta możemy też zrobić pie z fetą (πίτα με φέτα):

SKŁADNIKI:

– opakowanie mrożonego ciasta filo (dostępne TUTAJ)

– ½ opakowania oryginalnej greckiej fety

oliwa z oliwek (tanią, ale dobrą dostaniemy TUTAJ)

PRZYGOTOWANIE:

Odłożone (pod wilgotną ściereczką) płaty ciasta przekładamy odrobiną oliwy i niewielką ilością fety aż do ostatniego płatu. Potem zawijamy wszystko w rulon i pieczemy ok. 25 minut!;)

Makaron po chłopsku

Makaron po chłopsku

Pomysł tego niezwykle – żeby nie powiedzieć banalnie wręcz – prostego dania, podsunęła mi kiedyś koleżanka pochodząca ze wschodniej części Polski. Nie byłoby pewnie nic interesującego w makaronie z podsmażaną szynką, pieczarkami i cebulką, gdyby nie fakt, że znajoma całość posypywała serem… białym. Połączenie wydało mi się bardzo intrygujące. Takie się też okazało w smaku. Danie to jest fantastyczne dla wszystkich, którzy nie mają czasu, chęci, umiejętności lub/i pieniędzy na wystawny obiad. Składniki też da się zmienić – zamiast szynki (tak naprawdę jakiejkolwiek) spokojnie możemy użyć boczku, pieczarki czy lubczyk także nie są obowiązkowe. Przeważnie większość tych produktów i tak już mamy w domu, więc poniższy przepis jest idealnym sposobem, żeby zrobić tzw. coś z niczego!;)

SKŁADNIKI:

– ok. 2o dag szynki konserwowej

– 5 dużych pieczarek

– 2 średnie cebule

– kilka liści świeżego lubczyku

twaróg półtłusty

– makaron spaghetti

– sól pietruszkowa (lub zwykła)

– pieprz

– olej

– masło klarowane

PRZYGOTOWANIE:

Obrane i pokrojone w drobną kostkę cebule zeszklić na rozgrzanym na patelni maśle klarowanym, w trakcie smażenia dodać szczyptę soli pietruszkowej i pokrojony lubczyk. Osobno podsmażyć drobno posiekane pieczarki (aż zmiękną) oraz pokrojoną w kosteczkę szynkę konserwową. Wszystko razem wymieszać w misce. Część (jak dużą, to już wedle uznania –  ja lubię pół na pół) zmiksować na jednolitą masę. Ugotować makaron, przed podaniem podsmażyć wszystkie usmażone wcześniej i wymieszane składniki. Polać nimi makaron już na talerzu i posypać twarożkiem, a sam wierzch okrasić najlepiej świeżo zmielonym czarnym pieprzem!;)