Woda pietruszkowa na zatrzymywanie wody w organizmie

Jedną z wielu nieprzyjemnych przypadłości jest nieprawidłowa gospodarka wody w organizmie, czyli zatrzymywanie w nim wody. Objawia się w ten sposób, że zaczynamy puchnąć. Doskonałym warzywem, które nam w walce z tym problemem pomoże, jest pietruszka!  Polecam wodę pietruszkową, która jest niezwykle zdrowa i naprawdę smaczna!;)
*Pomaga, więc jest też moczopędna, o czym dobrze pamiętać, zaczynając „kurację”.

SKŁADNIKI:

– korzeń pietruszki

– natka pietruszki

– 3 l zimnej wody

PRZYGOTOWANIE:

Korzeń pietruszki umyć, obrać i drobno posiekać. Natkę pietruszki również umyć i drobno posiekać. Wrzucić wszystko do zimnej wody i zagotować. Od momentu zagotowania trzymać jeszcze na wolnym ogniu ok. 5 minut. Zdjąć z gazu i ostudzić. Przecedzić, przelać do dzbanka i popijać przez maksymalnie 2 dni. Po ich upływie wszystko powtórzyć. Cała „kuracja” powinna trwać ok. 5 dni!;)

Reklamy

Ciepła sól na zatoki

Kto z nas chociaż raz męczył się z bólem zatok, ten wie, jak bardzo jest to nieprzyjemne i jak często nie wiemy, co oprócz leków na zatoki (często nieskutecznych) może nam przynieść ulgę. Oprócz inhalacji (nawet rumiankiem) polecam też swoje ostatnie odkrycie, mianowicie rozgrzaną sól. To wypróbowałam i mi pomogło, wiem jednak, że równie dobrze działa rozgrzane siemię lniane. Najistotniejszy jest sam fakt ciepłego okładu, który otwiera naczynia i pomaga zatokom się oczyścić, a nie sama jego zawartość!;)

SKŁADNIKI:

– garść soli

– kawałek materiału (polecam stare wyprane ścierki)

PRZYGOTOWANIE:

Sól wsypać do rondla i podgrzać, aż stanie się ciepła, od czasu do czasu mieszając. Gorącą sól wsypać na środek materiału i związać, jak sakiewkę. Sprawdzić zewnętrzną stroną dłoni temperaturę. Jeśli będze nas parzyć, odczekać chwilę, aż sakiewka będzie się nadawała do położenia na czole. Potem położyć ją w miejscu zatok tam, gdzie boli nas/jesteśmy „zatkani” najbardziej. Ulga jest odczuwalna niemal natychmiast. Zabiegi robić najlepiej na noc, po ich zrobieniu nie ochładzać zatok!

Syrop z cebuli

Przy katarze i ogólnym przeziębieniowym samopoczuciu bardzo fajną domową kuracją jest domowy syrop z cebuli. Niesłychanie prosty do zrobienia – z jedynie dwóch produktów, które przeważnie w domu mamy – wymaga jedynie kilku godzin odczekania aż cebule puszczą soki. Proponuję przygotować go rano, żeby móc wypić przed snem. Wbrew pozorom, efekt końcowy zaskakująco nie przypomina w smaku surowej cebuli. Jest naprawdę słodki i bardzo smaczny!;)

SKŁADNIKI:

– 2 cebule

– 3 łyżki cukru

PRZYGOTOWANIE:

Najlepiej rano obrane i pokrojone w cieniutkie plastry cebule posypać cukrem i zostawić pod przykryciem na cały dzień. Wieczorem, kiedy cebule już puszczą soki, odcedzić je, przelać syrop do kieliszka i wypić.

W gardłowej sprawie – mleko z masłem i miodem

Mleko z masłem i miodem

Kolejnym sposobem radzenia sobie z lekkim przeziębieniem i podrażnieniem gardła jest cudowna kojąca mikstura, czyli mleko z masłem i miodem. Może nam trochę pomóc, ale tylko wtedy, kiedy nie mamy żadnych problemów z błoną śluzową jamy ustnej. W przypadku jakichkolwiek aft czy nadżerek picie mleka z masłem i miodem nie jest wskazane.

SKŁADNIKI:

– szklanka mleka

miód  – użyjmy takiej ilości, jaką normalnie słodzimy herbatę (najtańszy i bardzo dobry dostaniemy TUTAJ)

– mały kawałek dobrego masła

PRZYGOTOWANIE:

Podgrzać w rondelku mleko, dodać do niego miód i masło i gotować chwilę na wolnym ogniu, cały czas mieszając do całkowitego rozpuszczenia masła. W razie utworzenia kożucha na mleku – jeśli nie jesteśmy jego entuzjastami – przelać do kubka prze sitko!;)

Jak się leczyć czosnkiem, nie pachnąc nim

Czosnek

To, że czosnek jest naturalnym antybiotykiem, wie chyba każdy. Przy katarze i lekkim przeziębieniu, póki nie stosujemy żadnych medykamentów, wskazane jest zjedzenie surowego ząbka czosnku. Doskonale jest robić to również profilaktycznie od czasu do czasu. Jednak co z tymi, którzy aromatu czosnku nie znoszą lub tymi, którzy mają następnego dnia ważne spotkanie i nie za bardzo mogą sobie pozwolić na zapachowe reperkusje nazajutrz? Dla tych mam bardzo prostą i zadziwiająco skuteczną metodę…

SKŁADNIKI:

– surowy obrany ząbek czosnku posiekany w drobną kostkę

– szklanka wody

PRZYGOTOWANIE:

Wieczorem, przed spaniem cały posiekany ząbek usadowić na łyżce. Napić się odrobiny wody, połknąć – bez gryzienia! – zawartość łyżki i zapić resztą wody. Zapach czosnku zabija natka pietruszki, więc dla pewności i spokoju, można sobie jeszcze zaaplikować jej porcję (po wcześniejszym umyciu, oczywiście). Po wieczornym i porannym umyciu zębów, nie powinno być już śladu po czosnkowej kuracji!;)

Rozgrzewający alkoholowy syrop na przeziębienie

Lekarstwo

* Przepis oczywiście nie nadaje się dla osób, które z jakiegokolwiek powodu nie mogą pić alkoholu. *
Tę recepturę dostałam (czego nie trudno się po składnikach domyślić) od pewnego górala, a on z kolei – od swojej babki. Ceprem nie jestem, ale w pewnej obawie o swój nieprzyzwyczajony do czystego spirytusu organizm zmieniłam nieco proporcje, wypróbowałam i żyję, a nawet czuję się trochę lepiej. To, o czym należy pamiętać, to fakt, że NIE WOLNO ŁĄCZYĆ LEKÓW Z ALKOHOLEM, więc jeśli chcemy spróbować metody z syropem, na który przepis poniżej, absolutnie nie możemy tego dnia wziąć już żadnego innego lekarstwa. Druga ważna uwaga jest taka, że syrop rozgrzewa i jego główną funkcją jest spowodowanie, że się wypocimy i pozbędziemy toksyn, więc pijemy go PO KĄPIELI, ciepło opatuleni, najlepiej będąc uprzednio pod kołdrą, spod której się już nigdzie nie ruszymy!;)

SKŁADNIKI:

– 2 łyżki prawdziwego syropu malinowego (jeśli nie mamy własnego, polecam znakomity, bez konserwantów firmy Krokus; jest dostępny TUTAJ)

– 2 łyżki miodu (najtańszy i bardzo dobry dostaniemy TUTAJ)

– 2 łyżki świeżo wyciśniętego soku z cytryny

– łyżeczka spirytusu (w oryginalnym przepisie były to również 2 łyżki, jednak – jeśli się zdecydujemy na takie proporcje – pamiętajmy, że spirytus ma 95% alkoholu)

PRZYGOTOWANIE:

Wszystkie składniki porządnie wymieszać. Stworzy się nam gęsta, słodka i pyszna zawiesina, w której alkohol (podany w moich, bezpieczniejszych proporcjach) nie będzie w trakcie picia odczuwalny. Jednak po jakimś czasie zacznie nas od środka rozgrzewać. Nie ruszajmy się już z łóżka, dajmy mu podziałać i nie przekraczajmy jednej takiej dawki w ciągu dnia. Nie przesadźmy też z liczbą dni takie kuracji – myślę, że jeden, dwa w zupełności wystarczą. Jeśli nie – koniecznie wybierzmy się do lekarza!;)